Ostatnie wydarzenia na boiskach w Płocku, Katowicach czy Krakowie znów ożywiły w naszym kraju debatę nad pracą sędziów. Wśród wielu komentarzy ekspertów nie brakuje takich, gdzie podawane są publicznie konkretne rozwiązania, które miałby chociaż trochę pozwolić kibicom na zrozumienie decyzji arbitrów. Ciekawy postulat wysunął Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki”.
Trwająca kolejka Ekstraklasy, której finał czeka nas dzisiaj na stadionie w Niecieczy, zostanie zapamiętana przede wszystkim przez pryzmat rażących błędów sędziowskich. Kontrowersyjne decyzje arbitrów miały kluczowe znaczenie dla przebiegu rywalizacji w Płocku, gdzie Wisła podejmowała Widzew Łódź, a także w meczach GKS-u Katowice z Legią czy Cracovii z Jagiellonią.
Coraz częściej słychać głosy, że technologia VAR, zamiast wspierać widowisko, zaczyna mu szkodzić poprzez nadmierną drobiazgowość i karanie zawodników za naturalne ruchy ciała. Problem pogłębia ogromna swoboda interpretacyjna – w jednym meczu identyczne zagranie ręką kończy się rzutem karnym, w innym pozostaje bez reakcji, a oba rozstrzygnięcia znajdują oparcie w elastycznych przepisach.
Tomasz Włodarczyk w „Programie Piłkarskim” zasugerował, by sędziowie stali się dostępni dla realizatorów transmisji i otwarcie komentowali swoje decyzje przed kamerami CANAL+.
„Sędziowie powinni być dostępni i się wypowiadać. Są częścią gry i całego widowiska. Nikomu korona z głowy nie spadnie, jeśli wytłumaczą swoją perspektywę. Może przekonają jakiś procent ludzi przed telewizorem, tłumacząc, co z czego wynikało” – argumentował dziennikarz.
Ekstraklasa faktycznie pracuje już nad wdrożeniem mechanizmów zwiększających transparentność, choć w nieco innej formule niż wywiady na żywo. Według dostępnych informacji, planowane jest wprowadzenie systemu, w którym arbiter po analizie VAR będzie za pomocą mikrofonu ogłaszać stadionowi oraz telewidzom ostateczną decyzję wraz z krótkim uzasadnieniem tego, co wpłynęło na dany werdykt.
Na razie nie wiadomo, kiedy nowa technologia stanie się standardem na polskich stadionach, jednak mówi się, że ma to nastąpić jeszcze w tym sezonie.
