Legia Warszawa ma wkrótce zyskać nowego współwłaściciela, a wraz z nim znaczące wsparcie finansowe. Jak poinformował portal WP SportoweFakty, 40 proc. akcji klubu ma objąć amerykański przedsiębiorca Michael Gorzynski. Skala całej transakcji może sięgnąć kilkudziesięciu milionów euro.
Według ustaleń Sebastiana Staszewskiego Legia była wyceniana przez Dariusza Mioduskiego na ponad 100 mln euro. Przy takim poziomie wyceny pakiet obejmowany przez Gorzynskiego mógłby kosztować około 40-50 mln euro, czyli mniej więcej 60-70 mln dolarów.
Pieniądze nie mają jednak trafić wyłącznie na bieżące funkcjonowanie klubu. Część środków ma zostać przeznaczona na spłatę zadłużenia Legii, które według przekazanych informacji wynosi około 160 mln PLN. Pozostała część ma poprawić płynność finansową i zwiększyć możliwości klubu na rynku transferowym.
To może mieć bardzo praktyczne znaczenie. Zamiast rozkładać opłaty transferowe na wiele rat, Legia miałaby zyskać większą swobodę w negocjacjach i możliwość szybszego regulowania należności za nowych zawodników.
Sam Gorzynski to biznesmen o polskich korzeniach, od lat związany z amerykańskim rynkiem finansowym. Urodził się we Wrocławiu, a w latach 80. wyemigrował z rodziną do Stanów Zjednoczonych. Ukończył Uniwersytet Kalifornijski oraz Harvard Business School.
Obecnie kontroluje holding Continental General, którego aktywa wyceniane są na około 5 mld dolarów, a także spółkę Alpha Metallurgical Resources o wartości około 2 mld dolarów. Według WP SportoweFakty jego prywatny majątek może wynosić 600-800 mln dolarów.
Wejście Gorzynskiego nie ma jednak oznaczać rewolucji właścicielskiej. Dariusz Mioduski zachowa 60 proc. akcji i pozostanie większościowym udziałowcem Legii. Gorzynski ma natomiast objąć funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej.

