Oficjalnie: Sędzia odrzucił apelację Realu Madryt. Królewscy bez odpowiedniego przygotowania do sezonu

Jarosław ZającJarosław Zając
1 sierpnia 2025 04:43
Oficjalnie: Sędzia odrzucił apelację Realu Madryt. Królewscy bez odpowiedniego przygotowania do sezonu

Kolejny rozdział w konflikcie między Realem Madryt a LaLiga został właśnie zakończony. Sędzia Jednoosobowy odrzucił apelację Królewskich o przełożenie meczu inauguracyjnego z Osasuną. Spotkanie odbędzie się zgodnie z pierwotnym planem 19 sierpnia, co oznacza, że Xabi Alonso będzie miał zaledwie 15 dni na przygotowanie drużyny do nowego sezonu. To ewidentne zwycięstwo Javiera Tebasa, który stanął przeciwko wszystkim pozostałym stronom w tym konflikcie.

W skrócie:

  • Mecz Real Madryt - Osasuna odbędzie się 19 sierpnia 2025 roku, apelacja klubu została odrzucona
  • Xabi Alonso będzie miał tylko 15 dni okresu przygotowawczego, zamiast rekomendowanych przez FIFA 3-5 tygodni
  • LaLiga nie dotrzymała "dżentelmeńskiej umowy", w której obiecywała przełożyć pierwszą kolejkę dla półfinalistów Klubowych Mistrzostw Świata

Tebas triumfuje nad Realem Madryt

Koniec spekulacji, koniec nadziei. Real Madryt przegrał batalię z LaLiga. Sędzia Jednoosobowy podjął decyzję, która stawia kropkę nad "i" w wielomiesięcznym sporze - mecz z Osasuną zostanie rozegrany zgodnie z pierwotnym terminem 19 sierpnia. To zdecydowane zwycięstwo Javiera Tebasa, który był jedynym przeciwnikiem przełożenia spotkania. Co ciekawe, wszystkie pozostałe strony - Real Madryt, Osasuna (choć w rezolucji wspomina się o "dziwnym milczeniu" klubu), RFEF (Hiszpański Związek Piłki Nożnej) oraz AFE (Związek Zawodników) - były za przełożeniem meczu.

Kluczowa okazała się litera prawa. Żaden przepis nie stanowi, że zawodnicy muszą mieć minimum trzy tygodnie okresu przygotowawczego. I to właśnie okazało się decydujące w rozstrzygnięciu całej sprawy. Walkę z regulaminem można uznać za utopię.

Sędzia Jednoosobowy był wyjątkowo bezpośredni w swojej decyzji: "Nie można zezwolić na przełożenie meczu, chyba że zaistnieją niepodważalne okoliczności siły wyższej lub sytuacje przewidziane w regulaminie". W tym przypadku, zdaniem sędziego, nie ma mowy o sile wyższej. Jako przykład takiej okoliczności podał sytuację, w której drużyna miałaby mniej niż jedenastu zawodników z powodu epidemii grypy. W przypadku Realu argumentacja dotycząca zbyt krótkiego okresu przygotowawczego nie została uznana za wystarczającą.

Złamane obietnice i konflikty interesów

Cała sprawa ma swoje korzenie w maju, kiedy to doszło do spotkania wszystkich zainteresowanych stron. Wówczas zawarto "dżentelmeńską umowę" - zaakceptowano kalendarz rozgrywek na sezon 2025/26, ale w zamian LaLiga dała słowo Carvajalowi i Koke, że jeśli ich drużyny dotrą do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata, to pierwsza kolejka zostanie dla nich przełożona. Problem w tym, że nic nie zostało podpisane, wszystko odbywało się ustnie. A bez dowodów, LaLiga mogła się wycofać z obietnicy - co też zrobiła.

Co ciekawe, według informacji AS, absolutnie wszystkie strony potwierdzają, że taka umowa istniała, że była realna. Jednak z czasem LaLiga zmieniła zdanie, twierdząc, że według jej oceny dwa tygodnie okresu przygotowawczego są w zupełności wystarczające.

Tygodnie mijały, a stanowiska stron zamiast się zbliżać, coraz bardziej się od siebie oddalały. Na początku lipca Tebas wysłał list do Realu Madryt, argumentując, że zgodnie z przepisami nie widzi podstaw do przełożenia meczu. Wskazał również, że ani francuska Ligue 1 nie rozważa przełożenia pierwszego meczu PSG, ani angielska Premier League spotkania Chelsea. A przecież oba te zespoły również dotarły do finału.

Piłkarze zapłacą najwyższą cenę

Prawdziwy problem leży w kalendarzu. Zawodnicy muszą mieć 21 kolejnych dni urlopu - to jest zapisane w konwencji. Ta część została spełniona - piłkarze Realu będą mieli 24 dni odpoczynku. Kontrowersje dotyczą drugiego aspektu - FIFA zaleca, aby minimalny okres przedsezonowy wynosił 4-5 tygodni. Ale to tylko rekomendacja, nie przepis.

Sami piłkarze wykazali się zrozumieniem: akceptują, że ze względu na "złożoność kalendarza" logiczne jest skrócenie tego minimum do trzech tygodni. Ale powinny to być trzy tygodnie - to już minimum minimorum. I wydawało się, że tak będzie.

Efekt końcowy jest taki, że Xabi Alonso będzie miał zaledwie 15 dni na przygotowanie drużyny. Zawodnicy wrócą do treningów 4 sierpnia, a już 19 sierpnia zagrają pierwszy mecz ligowy na Santiago Bernabeu. To będzie okres przygotowawczy "w stylu COVID" - krótki, intensywny i prawdopodobnie niewystarczający.

Real Madryt może jeszcze odwołać się od tej decyzji, ale szanse na sukces są minimalne. Debata o tym, czy przepisy powinny zostać zmienione w przyszłości, z pewnością powróci. Ale na dziś, to LaLiga odniosła zwycięstwo. Mecz Real Madryt - Osasuna nie zostanie przełożony.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!