Benfica potwierdziła pozyskanie obiecującego chorwackiego napastnika. 21-letni Franjo Ivanović dołączył do portugalskiego giganta, podpisując długoterminowy kontrakt. Transfer kosztował "Orły" 23 miliony euro, co pokazuje, jak bardzo klub wierzy w umiejętności młodego snajpera.
W skrócie:
- Benfica oficjalnie ogłosiła transfer Franjo Ivanovicia za 23 miliony euro
- Chorwacki napastnik podpisał kontrakt do 2030 roku
- W poprzednim klubie (Union Saint-Gilloise) zdobył 20 goli i zanotował 5 asyst w 46 występach
Kolejny drapieżnik w ataku Benfiki
Oficjalnie! Franjo Ivanović został nowym zawodnikiem SL Benfica. Informację o transferze klub z Lizbony przekazał za pośrednictwem swojego oficjalnego konta na platformie X (dawniej Twitter). 21-letni chorwacki napastnik związał się z "Orłami" długoterminową umową, która będzie obowiązywać aż do 2030 roku.
Kwota transferu robi wrażenie - Benfica zapłaciła za młodego snajpera 23 miliony euro, co świadczy o dużych oczekiwaniach wobec tego zawodnika. Według wcześniejszych doniesień, Ivanović znalazł się również na radarze dwóch klubów z Premier League, jednak ostatecznie zdecydował się na przeprowadzkę do Portugalii.
Chorwat trafił do Benfiki z belgijskiego Union Saint-Gilloise, gdzie spędził tylko jeden sezon. W tym czasie zdążył jednak udowodnić swoją wartość, zdobywając 20 bramek i notując 5 asyst w 46 występach. Do Unii przeniósł się latem zeszłego roku z chorwackiej Rijeki za kwotę 4 milionów euro. Oznacza to, że belgijski klub zarobił na nim blisko 19 milionów euro w ciągu zaledwie 12 miesięcy!
Transfer Ivanovicia to kolejny ruch wzmacniający ofensywę Benfiki przed nadchodzącym sezonem. Warto przypomnieć, że niedawno do klubu dołączył także kolumbijski pomocnik Richard Rios. Portugalscy kibice z pewnością mają powody do optymizmu, patrząc na jakość wzmocnień przeprowadzanych przez zarząd.
Młody Chorwat będzie miał teraz szansę udowodnić swoją wartość na poziomie Primeira Liga. Biorąc pod uwagę kwotę transferu i długość kontraktu, Benfica wyraźnie widzi w nim nie tylko teraźniejszość, ale przede wszystkim przyszłość klubu. Czy Ivanović spełni pokładane w nim nadzieje? O tym przekonamy się już w nadchodzącym sezonie.
