Odrzucił porównania do Pulisicia i Reyny. Campbell błyszczy w Bundeslidze

Jarosław ZającJarosław Zając
17 września 2026 02:54
Odrzucił porównania do Pulisicia i Reyny. Campbell błyszczy w Bundeslidze
Fot.: getfootballnewsgermany.com

Cole Campbell nie potrzebował wiele czasu, by stać się jedną z najciekawszych postaci nowego sezonu Bundesligi. Amerykański skrzydłowy, za którego SV Elversberg zapłaciło latem 6 milionów euro, wyrasta na lidera beniaminka, który bez kompleksów rzucił wyzwanie największym markom w Niemczech.

Początek kampanii 2026/27 w wykonaniu Elversbergu przeszedł najśmielsze oczekiwania. Klub w swoim historycznym debiucie w elicie pokonał Bayer Leverkusen 3:2, a Campbell wpisał się w tym meczu na listę strzelców. Zespół zdołał także odrobić dwubramkową stratę w wyjazdowym starciu z Borussią Mönchengladbach, a w rywalizacji z Bayernem Monachium postawił twarde warunki, ulegając jedynie minimalnie. Dla 20-latka, który jeszcze rok temu zmagał się z niepewnością w Borussii Dortmund, obecna sytuacja jest sportowym odrodzeniem.

Odważna gra fundamentem sukcesu

Trener Vincent Wagner oparł swój model gry na promowaniu młodych talentów i agresywnym, odważnym futbolu. Campbell, który wcześniej zaliczył nieudane wypożyczenie do Hoffenheim i niedoszły transfer do Stuttgartu, idealnie wpisał się w tę filozofię. Szkoleniowiec wymaga od swoich zawodników odwagi w pojedynkach jeden na jeden, co pozwala Amerykaninowi w pełni wykorzystywać jego szybkość i drybling na lewym skrzydle. Piłkarz podkreśla, że zaufanie ze strony sztabu było decydujące przy wyborze nowego pracodawcy.

„Odwaga bierze się z ufania kolegom z drużyny i samemu sobie. Jako gracz ofensywny, odwaga oznacza brak strachu przed wchodzeniem w pojedynki jeden na jeden. To brak lęku przed próbowaniem czegoś nowego, zamiast bycia przerażonym z powodu reputacji przeciwnika” – przyznał Campbell podczas spotkania z mediami. Zawodnik zaznaczył również, że świetnie czuje się w szatni, budując bliskie relacje z takimi graczami jak David Mokwa, Lasse Günther czy polski pomocnik Łukasz Poręba, który jest istotnym elementem gry zespołu w posiadaniu piłki.

Mimo amerykańskiego pochodzenia, Campbell ma silne związki z Europą – jego matka, Rakel Karvelsson, była reprezentantką Islandii. To właśnie ona była jego pierwszą trenerką i do dziś pozostaje ważnym doradcą. Choć media często porównują go do Christiana Pulisicia czy Giovanniego Reyny, on sam odcina się od tych zestawień. „Porównywanie do wielkich graczy to dobra rzecz, ale ja nie skupiam się na tym. Jak mówi Biblia, porównywanie jest złodziejem radości” – uciął krótko skrzydłowy Elversbergu.

Dobre występy w Bundeslidze sprawiły, że Campbell stał się poważnym kandydatem do gry w reprezentacji USA. Po trzech kolejkach sezonu 2026/27 Amerykanin ma pewne miejsce w składzie beniaminka i wszystko wskazuje na to, że jego decyzja o przenosinach do Saarlandu była strzałem w dziesiątkę.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA