Gianluigi Donnarumma nie zamierza dłużej uciekać od odpowiedzialności po kolejnej narodowej katastrofie, jaką był brak awansu reprezentacji Włoch na mistrzostwa świata. Bramkarz Manchesteru City w szczerej rozmowie przyznał, że oglądanie turnieju z boku było dla niego traumatycznym przeżyciem. Teraz 26-letni golkiper chce stać się twarzą nowego projektu, który ma przywrócić Italii dawny blask.
Sytuacja włoskiej piłki jest dramatyczna, po tym jak w marcu drużyna przegrała finał baraży z Bośnią, co przekreśliło ich szanse na występ na mundialu w 2026 roku. Dla Donnarummy, który mimo statusu gwiazdy światowego formatu wciąż nie zadebiutował na mistrzostwach świata, jest to osobista tragedia. W rozmowie ze Sky Italia, cytowanej przez Corriere dello Sport, zawodnik podkreślił, że zespół musi jak najszybciej odciąć się od przeszłości i zacząć budować wszystko od nowa.
Nowy lider w zespole Roberto Manciniego
„W tej chwili potrzebujemy dużo pozytywnego nastawienia. Lato było dla nas wszystkich bardzo trudne, zwłaszcza że nie udało nam się zakwalifikować na mundial. Bardzo ciężko było mi przeżywać te dni i oglądać mistrzostwa świata z zewnątrz” – wyznał szczerze Gianluigi Donnarumma. Bramkarz zaznaczył, że kluczem do sukcesu będzie jedność między drużyną a kibicami, której brakowało w ostatnich miesiącach pełnych rozczarowań.
W obliczu planów Roberto Manciniego, który zamierza wprowadzić do składu wielu młodych zawodników, rola Donnarummy w szatni drastycznie wzrośnie. Jako jeden z najbardziej doświadczonych graczy w obecnym zestawieniu Azzurrich, będzie musiał wziąć na swoje barki ciężar prowadzenia nowej generacji. „Musimy przewrócić kartkę, odzyskać optymizm i odtworzyć świetną grupę. Możemy to zrobić tylko razem, także dzięki wsparciu Włochów, którego będziemy potrzebować od pierwszych meczów” – dodał kapitan reprezentacji.
Choć w klubie odnosi sukcesy, to brak występu na najważniejszej imprezie globu pozostaje największą rysą na jego dotychczasowej karierze. Donnarumma, który debiutował w kadrze jako 17-latek, zapowiedział już, że trzecia z rzędu absencja Włochów na mistrzostwach świata po prostu nie może się wydarzyć.
