Władze FC Barcelony postawiły sprawę jasno w kwestii przyszłości swojego kluczowego pomocnika. Jak informuje El Nacional, klub z Camp Nou odrzucił propozycję Liverpoolu opiewającą na 40 milionów euro. Choć „The Reds” widzieliby Holendra w swojej drugiej linii, kataloński gigant wycenił zawodnika znacznie wyżej. Obecne oczekiwania Barcelony oscylują wokół 70-80 milionów euro, co ma pomóc w ustabilizowaniu trudnej sytuacji finansowej klubu przed wygaśnięciem kontraktu zawodnika w 2026 roku.
Frenkie de Jong
FC Barcelona → Liverpool
Sytuacja Frenkiego de Jonga w stolicy Katalonii staje się coraz bardziej napięta. Z informacji docierających z Hiszpanii wynika, że relacje na linii piłkarz-klub uległy pogorszeniu, a część kibiców zaczęła dystansować się od zawodnika. Dodatkowym problemem jest stan zdrowia 29-latka. Po występie na Mistrzostwach Świata, Holender zmaga się z poważnym urazem więzadła pobocznego w prawym kolanie. Według doniesień The Athletic, pomocnik zdecydował się na leczenie zachowawcze bez operacji, jednak jego powrót do pełnej sprawności może potrwać nawet cztery miesiące.
Liverpool nie jest jedynym klubem, który monitoruje sytuację na Camp Nou. Zainteresowanie wyrażają także Chelsea oraz Manchester City, jednak to ekipa z Anfield wykonała najbardziej konkretny krok. Przeszkodą w negocjacjach, poza samą kwotą odstępnego, pozostają wysokie zarobki de Jonga. Barcelona, chcąc uniknąć ryzyka utraty gracza za darmo za dwa lata, naciska na transfer lub znaczną obniżkę pensji, na co zawodnik dotychczas nie chciał się zgodzić. Obecnie de Jong wyceniany jest przez rynek na około 40 milionów euro, co pokrywa się z pierwszą, odrzuconą ofertą Anglików.