Mathis Jangeal opuszcza Paris Saint-Germain, aby kontynuować karierę w portugalskim FC Famalicão. Młody napastnik odrzucił propozycję profesjonalnego kontraktu w Paryżu, mimo że klub desperacko starał się zatrzymać swojego wychowanka.
Decyzja 17-latka jest sporym zaskoczeniem dla europejskich potentatów, ponieważ o jego podpis pod kontraktem mocno zabiegały uznane marki z Niemiec. VfB Stuttgart, Eintracht Frankfurt oraz Hamburg SV widziały w nim wzmocnienie swoich szeregów, jednak Jangeal postawił na projekt sportowy w Portugalii. Kluczowym argumentem okazała się wizja rozwoju w Famalicão, które słynie z odważnego stawiania na młodzież i zakończyło ostatni sezon Primeira Liga na wysokim, piątym miejscu w tabeli.
Niesamowite liczby perełki z akademii PSG
Urodzony w Longjumeau zawodnik ma za sobą fenomenalny rok, w którym stał się liderem drużyny do lat 19. Wystąpił w 34 meczach we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 20 bramek i notując 11 asyst. Jego talent dostrzegł nawet Luis Enrique, dając mu szansę debiutu i występu w dwóch spotkaniach pierwszej drużyny. Jangeal zapisał się w pamięci kibiców szczególnie podczas finału Pucharu Gambardella, gdzie strzelił dwa gole w wygranym 3:2 meczu przeciwko Montpellier HSC, zapewniając trofeum swojej ekipie.
Dla Paris Saint-Germain odejście tak perspektywicznego gracza to kolejny bolesny cios wymierzony w ich system szkolenia. Mimo przedstawienia konkretnej oferty, klub nie zdołał przekonać napastnika, że Paryż jest dla niego najlepszym miejscem do dalszego rozwoju. Jangeal uznał, że regularna gra w lidze portugalskiej szybciej otworzy mu drzwi do wielkiej kariery niż czekanie na kolejne minuty w naszpikowanym gwiazdami składzie mistrza Francji. Teraz młody snajper spróbuje swoich sił w nowym otoczeniu.
