Tottenham Hotspur wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Mateusa Fernandesa, 21-letniego pomocnika West Ham United. Jak donosi The Athletic, trener Roberto De Zerbi osobiście naciska na ten transfer.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ Tottenham musi zmierzyć się z konkurencją ze strony Manchesteru United. Mateus Fernandes ma za sobą udany debiutancki sezon, jednak spadek West Ham United z Premier League zmusza go do szukania nowego pracodawcy. Portugalczyk nie zamierza występować na zapleczu elity i celuje w grę dla giganta. Londyński klub jest wyjątkowo aktywny tego lata, co potwierdzają już sfinalizowane transfery Andrew Robertsona, Marcosa Senesiego oraz Jana Paula van Hecke.
Walka o miliony i kontrolę w środku pola
West Ham United oczekuje za swojego zawodnika około 80 milionów funtów, co ma przynieść klubowi znaczący zysk względem 40 milionów zapłaconych przy jego zakupie. De Zerbi widzi w Fernandesie idealnego partnera dla Conora Gallaghera, licząc na jego umiejętność kontrolowania tempa gry i pracowitość w defensywie. Z kolei Manchester United liczy, że obecność Bruno Fernandesa w składzie pomoże przekonać jego rodaka do przeprowadzki na Old Trafford, oferując mu dodatkowo występy w Lidze Mistrzów.
Mimo wysokiej ceny oba kluby dysponują środkami finansowymi pozwalającymi na tak kosztowną operację. Tottenham nie ogranicza się tylko do Fernandesa, ponieważ na liście życzeń De Zerbiego pozostaje także Sandro Tonali. Włoski szkoleniowiec buduje nową tożsamość zespołu, a sprowadzenie młodego Portugalczyka ma być fundamentem przebudowy środkowej strefy boiska. Ostateczna decyzja należy do zawodnika, który chce walczyć o trofea i regularnie grać na najwyższym europejskim poziomie.
