Manchester United przygotowuje się do zatwierdzenia tymczasowego odejścia swojej nastoletniej rewelacji ataku, Chido Obi-Martina. Jak donoszą media, klub jest otwarty na wypożyczenie napastnika jeszcze tego lata.
Decyzja o oddaniu zawodnika wynika z przekonania władz klubu, że 18-latek potrzebuje regularnej gry na poziomie seniorskim, aby przyspieszyć swój rozwój. Choć Manchester United zazwyczaj woli trzymać najzdolniejszą młodzież u siebie, w tym przypadku uznano, że gracz jest gotowy na kolejny krok. Zainteresowanie napastnikiem jest ogromne, a zapytania spływają zarówno z Anglii, jak i z całej Europy. Czerwone Diabły nie czują jednak presji i zgodzą się na transfer tylko wtedy, gdy oferta będzie idealnie dopasowana do potrzeb piłkarza.
Zaskakująca nieobecność i hierarchia u Carricka
Chido Obi-Martin trafił na Old Trafford pod koniec 2024 roku po opuszczeniu akademii Arsenalu i błyskawicznie stał się jednym z najbardziej obiecujących talentów. Jego statystyki w zespole do lat 21 robią wrażenie, ponieważ zdobył 19 bramek w 40 występach. Mimo tak wysokiej skuteczności, jego szanse w pierwszej drużynie pozostają ograniczone. Choć trenował z seniorami, tylko raz znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie Premier League, a w hierarchii trenera Michaela Carricka zajmuje obecnie odległe miejsce.
Poważne pytania o przyszłość zawodnika wywołał fakt, że nie zabrano go na przedsezonowe tournée po Skandynawii. Mimo że napastnik jest zdrowy i gotowy do gry, Michael Carrick postawił na innych graczy z akademii. Sytuację komplikuje rynek transferowy, ponieważ Joshua Zirkzee ma opuścić klub, a United szukają wsparcia dla Benjamina Sesko. Jeśli nie uda się sprowadzić nowego środkowego napastnika, nastolatek może zostać w zespole jako zabezpieczenie, choć priorytetem pozostaje wypożyczenie gwarantujące minuty na boisku.
