Odejście z Legii już przesądzone? Zawodnik nie chce zostać

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
20 maja 2026 10:30
Odejście z Legii już przesądzone? Zawodnik nie chce zostać

Petar Stojanović nie ukrywa frustracji. Słoweniec publicznie przyznał, że przeżywa najgorszy okres w karierze, a niemal pewne wydaje się, że Łazienkowską opuści już latem. Na horyzoncie znowu pojawia się ten sam klub co rok temu.

Gdy latem 2025 roku Legia Warszawa ogłaszała transfer Petara Stojanovicia, kibice przy Łazienkowskiej przyjmowali go z entuzjazmem. 72-krotny reprezentant Słowenii, zdobywca 16 trofeów, weteran Serie A i człowiek, który z Dinamem Zagrzeb pięciokrotnie sięgał po mistrzostwo Chorwacji — to brzmiało jak transfer z górnej półki. Dziś, niespełna rok później, nikt nie ukrywa, że eksperyment się nie powiódł.

Liczby mówią same za siebie — 26 meczów, 1222 minuty, jeden gol i jedna asysta. Stojanović miał stanowić alternatywę dla Pawła Wszołka na prawej stronie defensywy, ale od samego początku nie spełniał oczekiwań. Gdy zimą na Łazienkowskiej zjawił się Marek Papszun, sytuacja Słoweńca stała się jeszcze trudniejsza. Nowy trener po prostu skreślił go ze swoich planów.

Stojanović długo milczał. Ale gdy w marcu 2026 roku, podczas przerwy reprezentacyjnej, w końcu zabrał głos:

„To najgorsza sytuacja w mojej karierze. Nie chcę o tym dużo mówić, bo mam długoterminowy kontrakt z Legią. Mam wiele do powiedzenia, ale wolę milczeć."

Papszun próbował tonować nastroje, tłumacząc, że Słoweńca dotykają urazy i że nikt go nie karze. Ale słowa Stojanovicia już krążyły po europejskich mediach i jasno wskazywały na jedno: zawodnik chce odejść.

Od tamtego momentu 30-latek nie zagrał już ani minuty w Legii. Sezon ma za sobą — i to zdecydowanie nie w taki sposób, w jaki sobie wyobrażał.

Kontrakt Stojanovicia z Legią obowiązuje formalnie do 30 czerwca 2028 roku. Ale według słoweńskiego portalu sportklub.n1info.si letnie rozstanie jest już scenariuszem niemal pewnym. Co więcej — na horyzoncie ponownie pojawia się NK Maribor, klub, który zabiegał o Słoweńca już rok temu.

Argument jest prosty: Stojanović to wychowanek Mariboru, człowiek, który czterokrotnie zdobywał z tym klubem mistrzostwo Słowenii i jest tam traktowany jak legenda. Latem 2025 roku, gdy mógł wrócić do ojczyzny, odrzucił propozycję NK Celje — co kibice Mariboru przyjęli z nadzieją. Dziś ta lojalność może zostać nagrodzona.

Wojskowi formalnie wciąż posiadają prawa do zawodnika przez kolejne dwa lata. Papszun jednak jasno dał do zrozumienia, że 30-latek nie mieści się w jego planach. Dla Legii sprzedaż lub rozwiązanie kontraktu byłoby uwolnieniem miejsca w kadrze — i uniknięciem kłopotliwej sytuacji z zawodnikiem, który wprost mówi, że czuje przy Łazienkowskiej źle.

Za kulisami słychać, że rozstanie Legii z pomocnikiem jest kwestią dni. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na oficjalny komunikat w tej sprawie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!