Widzew Łódź poinformował o zakończeniu współpracy z Dariuszem Adamczukiem, a już pojawiły się pierwsze doniesienia dotyczące jego przyszłości. Według informacji podcastu M.D.N, 56-letni działacz może wkrótce rozpocząć pracę w Wiśle Płock.
Jeżeli te informacje się potwierdzą, Adamczuk błyskawicznie wróciłby do pracy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Dla Wisły byłoby to pozyskanie człowieka, który przez lata pracował w strukturach klubów Ekstraklasy i odpowiadał za wiele procesów związanych z budową pionów sportowych.
Na razie nie wiadomo, jaką funkcję miałby objąć w Płocku, ale prawdopodobnie chodzi również o prowadzenie pionu sportowego. Nafciarze bowiem wraz z końcem czerwca rozstają się z Radosławem Kucharskim, dotychczasowym dyrektorem sportowym.
Adamczuk zakończył pracę przy Piłsudskiego w ramach szerokiej reorganizacji pionu sportowego. Razem z nim odeszli Piotr Burlikowski i Sławomir Rafałowicz. Później Widzew ogłosił nową strukturę, na czele której stanęli Łukasz Masłowski, Artur Płatek i Piotr Kosiorowski.
Dla samego Adamczuka pobyt w Łodzi okazał się stosunkowo krótki. Do klubu trafił jesienią ubiegłego roku, gdy rozpoczęto budowę nowego projektu sportowego po przejęciu Widzewa przez Roberta Dobrzyckiego. Teraz wszystko wskazuje na to, że rozdział ten został już definitywnie zamknięty.

