Novak Djoković wraca do rywalizacji podczas turnieju Italian Open w Rzymie. Serb w tym roku rozegrał zaledwie dwa turnieje, notując bilans siedmiu zwycięstw i dwóch porażek. Tracey Austin na antenie The Tennis Channel chwali 24-krotnego mistrza wielkoszlemowego za rzadką umiejętność powrotu do najwyższej formy bez regularnych startów.
Zdaniem Austin tylko nieliczni zawodnicy w historii potrafili rywalizować na elitarnym poziomie bez pełnego kalendarza startów. Ekspertka wymienia w tym gronie Rogera Federera oraz Serenę Williams. Djoković udowodnił to już podczas tegorocznego Australian Open, gdzie dotarł do finału po dwumiesięcznej przerwie od tenisa. Teraz kibice liczą na powtórkę tego wyczynu podczas nadchodzącego Roland Garros, gdzie Serb triumfował już trzy razy w swojej karierze.
Dominacja w Rzymie i walka o historyczny rekord
Djoković przyjeżdża do Włoch z wyjątkowym bilansem. W trakcie dwunastu występów w Rzymie odniósł 68 zwycięstw, co daje mu 85 procent wygranych meczów w tym turnieju. To jego drugi najlepszy wynik w zawodach rangi Masters, zaraz po Miami Open. Serb wygrywał Italian Open sześciokrotnie. Jeśli uda mu się podnieść trofeum po raz kolejny, zbliży się na dystans trzech tytułów do wszech czasów rekordu należącego do Rafaela Nadala.
Włoska impreza odbywa się pod nieobecność Carlosa Alcaraza, co otwiera przed Djokoviciem nowe możliwości. Hiszpan był w ostatnich sezonach główną przeszkodą Serba w drodze po 25. tytuł wielkoszlemowy. W 2025 roku Alcaraz lub Jannik Sinner zatrzymywali go w czterech półfinałach, a podczas tegorocznego Australian Open Alcaraz pokonał go w czterech setach. Brak młodego Hiszpana w Rzymie i na Roland Garros stawia Djokovicia w roli głównego faworyta.
