Borussia Dortmund podejmuje Atalantę w pierwszym meczu play-off Ligi Mistrzów. Stawką gorącego starcia na Signal Iduna Park jest awans do 1/16 finału elitarnych rozgrywek.
Niko Kovac stworzył w Dortmundzie prawdziwy monolit, który niezwykle trudno złamać. Niemiecki zespół przegrał zaledwie jedno z ostatnich trzydziestu spotkań w Bundeslidze, co budzi respekt w całej Europie. Do dzisiejszej rywalizacji ekipa prowadzona przez Emre Cana przystępuje po dwóch efektownych zwycięstwach nad Wolfsburgiem oraz Mainz. Choć w fazie grupowej Borussia potrafiła wysoko ogrywać Athletic Club czy Copenhagen, to bolesna porażka 1:4 z Manchesterem City pokazała, że drużyna wciąż miewa słabsze momenty w starciach z gigantami.
Atalanta przyjeżdża do Niemiec podbudowana ligową wygraną 2:0 z Lazio, gdzie na listę strzelców wpisali się Ederson oraz Nicola Zalewski. Drużyna zajmuje obecnie szóste miejsce w Serie A, ale trener Rafaelle Palladino ma spory ból głowy przed ogłoszeniem składu. W kadrze zabraknie kontuzjowanego Charlesa De Ketelaere, co wymusza zmiany w formacji ofensywnej. Włosi liczą jednak na skuteczność Gianluki Scamakki oraz wsparcie Giacomo Raspadoriego, którzy mają zapewnić korzystny wynik przed rewanżem w Bergamo i uciszyć trybuny w Dortmundzie.
Sky Italia przewiduje, że oba zespoły wyjdą w ustawieniu 3-4-2-1. W bramce gospodarzy stanie Kobel, a o siłę ognia zadba Guirassy wspierany przez Brandta i Beiera. Z kolei w barwach La Dea od pierwszej minuty powinniśmy zobaczyć Nicolę Zalewskiego, który stworzy tercet z Pasaliciem i Scamaccą. Środek pola opanować mają De Roon oraz Ederson, a defensywą pokieruje młody Scalvini. Czy osłabiona Atalanta zdoła zatrzymać rozpędzoną maszynę Kovaca, która na własnym stadionie rzadko pozwala rywalom na przejęcie inicjatywy?
