Nigeria dołącza do grona krajów afrykańskich ubiegających się o miejsce w kalendarzu Formuły 1. Według doniesień The Times, kraj ten przygotowuje formalną ofertę, aby zorganizować wyścig F1, a za projektem stoi były piłkarz Premier League. Obok RPA i Rwandy, Nigeria jest trzecim krajem afrykańskim, który próbuje ściągnąć na swój teren najbardziej prestiżową serię wyścigową świata.
W skrócie:
- Nigeria przygotowuje formalną ofertę organizacji wyścigu F1, a projektem kieruje Opus Race Promotions z byłym piłkarzem Premier League Marvinem Sordellem jako współdyrektorem
- Projekt otrzymał wstępne poparcie rządu Nigerii, a CEO Formula One Group, Stefano Domenicali, został zaproszony do oceny projektu
- Lewis Hamilton od dawna wspiera pomysł organizacji wyścigu F1 w Afryce, wskazując głównie na RPA jako kraj z gotowym torem
Afrykańska rewolucja w F1? Nigeria wchodzi do gry
Zdobycie miejsca w kalendarzu F1 jest obecnie niezwykle popularne. Kraje takie jak Tajlandia, RPA i Rwanda wyraziły już chęć organizacji Grand Prix, a teraz do tego grona dołącza Nigeria. Według brytyjskich mediów, Opus Race Promotions, z byłym piłkarzem Premier League Marvinem Sordellem jako współdyrektorem, przewodniczy propozycji, która zyskała już wstępne poparcie rządu kraju.
W kwietniu Opus Race Promotions przedstawiło koncepcję wyścigu Formuły 1 w Abudży Shehu Dikko, przewodniczącemu Krajowej Komisji Sportowej Nigerii. Miesiąc później promotor został wyznaczony jako strona, która może oficjalnie negocjować z Formułą 1 i FIA w imieniu nigeryjskiego rządu. Co więcej, CEO Formula One Group, Stefano Domenicali, został podobno zaproszony do osobistej oceny projektu.
Siedmiokrotny mistrz świata Lewis Hamilton wielokrotnie wypowiadał się na temat potrzeby organizacji wyścigu F1 na kontynencie afrykańskim. W rozmowie z GPblog w zeszłym roku wskazywał przede wszystkim na RPA jako kraj posiadający "gotowy tor". Wspomniał również o projekcie w Rwandzie, dodając jednak, że byłby to "dłuższy projekt".
Kalendarz F1 w ciągłej ewolucji – czy jest miejsce dla Nigerii?
Dla najbliższych lat ujawniono już pewne zmiany w kalendarzu F1. Grand Prix Holandii nie powróci po 2026 roku, a Grand Prix Emilii-Romanii w Imoli nie odbędzie się już w przyszłym sezonie. Na rok 2027 Grand Prix Azerbejdżanu i USA nie mają jeszcze podpisanych kontraktów.
Jeśli władze Formuły 1 będą chciały utrzymać liczbę weekendów wyścigowych na poziomie 24, otworzy to przestrzeń dla nowych lokalizacji. Nigeria musiałaby konkurować nie tylko z innymi krajami afrykańskimi, ale także z wieloma innymi państwami, które marzą o goszczeniu najbardziej prestiżowej serii wyścigowej świata.
Projekt nigeryjski znajduje się dopiero w początkowej fazie, ale zaangażowanie byłego piłkarza Premier League oraz wstępne poparcie rządu sugerują, że kraj ten poważnie podchodzi do swojej oferty. Czy zobaczymy kiedyś bolidy F1 ścigające się w Abudży? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – konkurencja o miejsce w kalendarzu jest zacięta jak nigdy dotąd.
