„Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem”. Dramat Verstappena w kwalifikacjach, bolid nagle odpłynął

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 czerwca 2026 15:48
„Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem”. Dramat Verstappena w kwalifikacjach, bolid nagle odpłynął
Źródło: autosport.com

Max Verstappen nie ukończył kwalifikacji do Grand Prix Austrii po dramatycznym wypadku w dziewiątym zakręcie toru w Spielbergu. Holender stracił panowanie nad tyłem swojego Red Bulla RB22 i z dużą siłą uderzył w bariery ochronne, co wywołało ogromne poruszenie w garażu mistrzów świata. Jak donoszą media, kierowca musiał przejść badania w centrum medycznym, ponieważ siła uderzenia wyrwała mu kierownicę z rąk.

Problemy zaczęły się już wcześniej, gdy bolid zachowywał się niestabilnie w szóstym zakręcie, ale to sekcja numer dziewięć okazała się pułapką bez wyjścia. Verstappen przyznał, że nie zmieniał nic w ustawieniach, a mimo to samochód zareagował w sposób, którego nigdy wcześniej nie doświadczył. „Na tym okrążeniu już w szóstym zakręcie miałem bardzo dziwne szarpnięcie na wejściu. A potem, gdy wjechałem w dziewiątkę, jak tylko skręciłem kierownicę, już mnie nie było” — wyjaśnił Verstappen. Holender dodał, że nie była to nawet kwestia małej korekty, lecz całkowita utrata kontroli nad autem.

Zagadkowa awaria i ból rąk po uderzeniu

Choć uderzenie w barierę nie wyglądało na ekstremalnie groźne, gwałtowny ruch kierownicy zmusił zawodnika do wizyty u lekarzy. Max Verstappen uspokoił jednak fanów, potwierdzając, że wszystko jest w porządku, mimo że mechanicy mają teraz mnóstwo pracy przy odbudowie maszyny. „Uderzenie w barierę nie było takie złe, koło po prostu wyrwało mi się z rąk i dlatego musiałem udać się do centrum medycznego, ale wszystko jest dobrze” — zaznaczył kierowca Red Bulla, analizując przyczyny nagłej utraty docisku.

Wypadek kosztował Holendra spadek na piąte pole startowe, choć on sam realistycznie oceniał szanse na trzecią lokatę. Biorąc pod uwagę problemy Red Bulla ze startami, Verstappen spodziewa się, że i tak mógłby stracić pozycje w niedzielnym wyścigu. Zespół wprowadził w Austrii duży pakiet poprawek, ale lider ekipy wstrzymuje się z ostatecznym werdyktem co do ich skuteczności. „Myślę, że musimy poczekać. Ten tor ma bardzo krótkie okrążenie. Jest jeszcze kilka rzeczy, które chcemy zrozumieć z tego pakietu” — podsumował zawodnik, wskazując na nadchodzące Grand Prix na torze Silverstone jako lepszy sprawdzian.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!