Andy Roddick publicznie zabrał głos w sprawie traktowania jednego z czołowych tenisistów świata. Amerykanin uważa, że Andriej Rublow mierzy się z niesprawiedliwą falą krytyki ze strony fanów oraz ekspertów przed startem Wimbledonu.
Obecnie sklasyfikowany na 13. miejscu w rankingu ATP Rublow przygotowuje się do starcia z Romanem Safiullinem. Mimo że Rosjanin w przeszłości zajmował nawet piątą lokatę na świecie i wygrał 17 turniejów, w tym prestiżowe zawody rangi Masters w Monte Carlo oraz Madrycie, wciąż musi mierzyć się z negatywnymi opiniami. Roddick zauważa, że opinia publiczna zbyt mocno skupia się na jego niepowodzeniach w ćwierćfinałach Wielkiego Szlema, których zaliczył aż dziesięć, zapominając o jego niespotykanej wręcz regularności na korcie.
„Jest notorycznie lekceważony” – mocne słowa Roddicka
W swoim podcaście „Served” legendarny tenisista nie gryzł się w język, analizując sytuację 28-latka. „Rublow stał się gościem, który zawsze był piąty na świecie, a ludzie mówili: 'Och, on nie przejdzie ćwierćfinału'. Teraz jest dwunasty i ludzie wciąż go pomijają” – ocenił Roddick. Amerykanin podkreślił, że zawodnik prezentuje wysoki poziom przez cały czas. „Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że jest on notorycznie lekceważony” – dodał były mistrz US Open, stając w obronie zawodnika, który od 2020 roku nie wypadł z czołowej dwudziestki rankingu.
Choć Roddick docenia klasę Rublowa, jest realistą w kwestii jego szans na trawiastych kortach Londynu. Przewiduje, że Rosjanin dotrze do 1/16 finału tegorocznego Wimbledonu, jednak tam jego droga prawdopodobnie się zakończy. Zdaniem Amerykanina barierą nie do przejścia na tym etapie okaże się Novak Djoković. Mimo to, statystyki Rublowa, w tym sześć wygranych turniejów ATP 500 i finał w Barcelonie przegrany z Arthurem Filsem, stawiają go w gronie najbardziej stabilnych graczy w tourze, obok takich nazwisk jak Alcaraz czy Sinner.
