To był wieczór pełen emocji do ostatniej sekundy. Erling Braut Haaland trafił do siatki w 90. minucie, ustalając wynik na 2:0 dla Norwegii i niemal przypieczętowując awans. Jednak Brazylia nie złożyła broni - w 97. minucie, z rzutu karnego, trafił Neymar, dając „Canarinhos" kontaktowego gola na 2:1. To było jednak za mało, Norwegia obroniła prowadzenie i historycznie wyeliminowała pięciokrotnych mistrzów świata.
ERLING BRAUT HAALAND. 👽 https://t.co/hsi167aEsk
Gol w doliczonym czasie był kwintesencją Haalanda – zimna krew, precyzja i bezwzględność w wykończeniu. Norweg nie dał bramkarzowi Brazylii żadnych szans, umieszczając piłkę pewnie w siatce i doprowadzając kibiców do szaleństwa. Dla Brazylii to bolesne pożegnanie z turniejem i to z drużyną, która po raz pierwszy w historii dotarła tak daleko w tych rozgrywkach.
Statystyki Haalanda w rozgrywkach rangi mistrzowskiej budzą prawdziwy podziw. W swoim czwartym występie na turnieju tej rangi Norweg ma już na koncie siedem zdobytych bramek. Trafienie przeciwko „Canarinhos" tylko umacnia jego status jednego z najskuteczniejszych napastników globu.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐋 𝐄𝐑𝐋𝐈𝐍𝐆 𝐇𝐀𝐀𝐋𝐀𝐍𝐃❗
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 5, 2026
Norwegia prowadzi z Brazylią w 1/8 finału mundialu 2018!
🔴📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/S1hpLMoFj2 pic.twitter.com/io6ZYshFcW
Reprezentacja Brazylii, która jest najbardziej utytułowaną drużyną w historii mundiali z pięcioma tytułami na koncie, musiała uznać wyższość strzeleckiego instynktu snajpera. Haaland, nazywany przez ekspertów „kosmitą", po raz kolejny stał się głównym tematem sportowych serwisów na całym świecie.
