Wokół Oscara Garcii nieustannie pojawiają się pytania o jego przyszłość i relacje wewnątrz klubu. Hiszpan nie chciał zdradzić szczegółów rozmowy z Alexem Haditaghim, a jego zachowanie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem tylko podsyciło wcześniejsze wątpliwości.
Jeszcze kilka dni temu jednym z najgłośniejszych tematów wokół Pogoni było zainteresowanie Garcią ze strony Dinama Zagrzeb. Właściciel szczecińskiego klubu Alex Haditaghi publicznie przyznał, że szkoleniowiec chciał przenieść się do Chorwacji. Pogoń nie wyraziła jednak zgody na odejście trenera, a sam temat z czasem zaczął wygasać po pojawieniu się innych kandydatów do pracy w Dinamie.
To nie oznacza jednak, że wszystkie pytania dotyczące sytuacji Garcii w Szczecinie zniknęły.
Już przed spotkaniem z Widzewem część obserwatorów zwracała uwagę na jego zachowanie podczas tradycyjnej rozmowy telewizyjnej. Hiszpan nigdy nie należał do szczególnie wylewnych rozmówców, ale tym razem sprawiał wrażenie jeszcze bardziej zdystansowanego niż zwykle.
Sama mowa ciała nie może oczywiście przesądzać o jego nastawieniu czy relacjach z władzami klubu. W zestawieniu z wydarzeniami ostatnich dni stanowi jednak kolejny element, który przyciąga uwagę.
Po porażce 0:3 Garcia został zapytany również o rozmowę z Haditaghim.
Tak, rozmowa z Alexem Haditaghim odbyła się, ale to była prywatna konwersacja i nie będę o niej rozmawiał z mediami
Nie ujawnił więc ani charakteru rozmowy, ani jej przebiegu. To o tyle ciekawe, że jeszcze przed meczem z Widzewem Garcia, pytany o swoją przyszłość, mówił, że bardzo lubi Pogoń, po czym doprecyzował, iż dla niego klub to przede wszystkim zawodnicy i kibice. Takie sformułowanie już wtedy wzbudziło pytania, ponieważ w jego wypowiedzi zabrakło odniesienia do władz klubu.
Do tego doszła teraz bolesna porażka w Łodzi. Garcia przyznał po spotkaniu, że jego zespół prezentował się słabo zarówno w defensywie, jak i z piłką.
Nie potrafiliśmy wymienić dobrych trzech podań z rzędu. Przede wszystkim słabo broniliśmy swojego pola karnego. Do tego, nie mając instynktu killera w szesnastce przeciwnika, ciężko jest wygrać spotkanie
Hiszpan zwrócił również uwagę na braki kadrowe. Jego zdaniem Pogoni brakuje konkretnych zawodników, szczególnie w ofensywie.
Wiemy, jakich profili nam brakuje w zespole, żeby kreować więcej okazji
Osobnym problemem pozostaje pozycja numer dziesięć. Garcia przyznał, że obecnie w kadrze nie ma typowego specjalisty do gry w tej roli i sztab próbuje dopasowywać do niej różnych zawodników w zależności od potrzeb. Do sportowych problemów doszedł jeszcze uraz Patryka Dziczka.
Nie wygląda to dobrze. Jest źle albo bardzo źle. O szczegółach dowiemy się po badaniach
Przed zawodnikami Pogoni przerwa na spotkania reprezentacyjne. Nie można wykluczyć, iż w gabinetach klubu będzie w tym okresie działo się naprawdę sporo.
