Legia Warszawa nie zamierza poprzestać na pojedynczych korektach w kadrze. Marek Papszun przyznał, że zespół wymaga dalszej przebudowy, a część obecnych zawodników będzie musiała odejść. Co istotne, zmiany mają zostać rozłożone na dwa najbliższe okna transferowe.
Temat kadry wrócił przed ligowym meczem z Rakowem Częstochowa. Papszun został zapytany o słowa Zbigniewa Bońka, który oceniał, że Legia chcąc zrobić kolejny krok, może potrzebować bardzo szerokiej wymiany zawodników.
Szkoleniowiec nie zgodził się z każdą częścią tej opinii, ale przyznał, że obecny skład rzeczywiście nie jest jeszcze zbudowany w sposób, który w pełni go satysfakcjonuje. Największym problemem ma być brak odpowiednich proporcji pomiędzy poszczególnymi pozycjami.
Jak każdy zespół potrzebujemy wzmocnień i świeżej krwi. Niektórzy zawodnicy się nie sprawdzają i będą musieli odejść. Na kilku pozycjach mamy też zbyt wielu graczy, dlatego trzeba to zredukować i postawić na konkretnych piłkarzy
To oznacza, że w Warszawie trzeba spodziewać się nie tylko nowych transferów. Równie ważne będzie odchudzenie kadry i uporządkowanie pozycji, na których obecnie znajduje się zbyt wielu zawodników. Papszun mówił przy tym wprost, że obecna konstrukcja zespołu nie jest odpowiednio zbalansowana.
Obecna kadra jest moim zdaniem niesymetryczna i musimy to poprawić. W dwóch najbliższych okienkach transferowych będziemy musieli mocno nad tym popracować
Nie będzie więc mowy o jednorazowej zimowej korekcie. Plan zakłada dłuższy proces, który ma objąć zarówno najbliższe okno, jak i kolejne ruchy po zakończeniu sezonu. Papszun podkreślił, że tak szerokiej przebudowy nie da się przeprowadzić od razu.
Wiemy, że w przeszłości popełniono wiele błędów przy budowie tej kadry. Dzisiaj musimy krok po kroku je naprawiać
Legia chce jednocześnie korzystać z własnej akademii. Papszun zwrócił uwagę, że młodzi zawodnicy nie mają być wprowadzani do pierwszego zespołu wyłącznie ze względu na wiek czy status wychowanka. Muszą być gotowi, by realnie podnosić poziom drużyny. W ostatnim czasie szansę coraz mocniej dostają właśnie młodzi piłkarze. Franciszek Stępniewski jest już blisko pierwszego zespołu, a Mateusz Szczepaniak i Wojciech Urbański regularnie znajdują się w orbicie zainteresowań sztabu.
Najbliższy mecz Legii już dzisiaj, tj. 8 listopada. Stołeczny klub tego dnia zagra u siebie z Rakowem Częstochowa. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 17:30.
