RB Lipsk wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Thierno Barry'ego, 23-letniego napastnika Evertonu. Jak donosi The Times, niemiecki klub nawiązał już bezpośredni kontakt z przedstawicielami zespołu z Liverpoolu. Niemcy szukają wzmocnień przed nadchodzącą edycją Ligi Mistrzów.
Francuski napastnik trafił do Anglii zeszłego lata z Villarrealu i szybko stał się istotnym elementem układanki Davida Moyesa. Barry wystąpił we wszystkich 38 meczach Premier League, z czego 21 razy wybiegał w podstawowym składzie. Choć jego pierwszy sezon na Mersey był pełen wzlotów i upadków, osiem zdobytych bramek wystarczyło, by przyciągnąć uwagę skautów z Bundesligi. Lipsk, który zajął trzecie miejsce w lidze, widzi w nim idealne uzupełnienie swojej ofensywy.
Everton żąda zwrotu gigantycznej inwestycji
Negocjacje nie będą jednak łatwe, ponieważ Everton nie zamierza tracić na tym interesie. Klub z Liverpoolu zapłacił za Barry'ego 30 milionów euro i oczekuje odzyskana pełnej kwoty, jeśli ma dojść do transferu. Sytuację Anglików wzmacnia fakt, że kontrakt urodzonego w Lyonie zawodnika obowiązuje aż do 2029 roku. Niemiecki klub musi przygotować się na spory wydatek, jeśli chce sfinalizować transakcję jeszcze w tym oknie transferowym.
Obecnie RB Lipsk analizuje warunki postawione przez Everton. Choć formalna oferta jeszcze nie wpłynęła, zapytanie ze strony Saxons jest jasnym sygnałem ich intencji. Dla Barry'ego przeprowadzka do Niemiec oznaczałaby szansę na regularną grę w europejskich pucharach, co po mieszanym sezonie w Premier League może być kuszącą perspektywą. Everton czeka teraz na ruch ze strony Niemców, licząc na odzyskanie zainwestowanych milionów.
