Nico Williams chciał do Barcelony bardziej niż Barcelona jego - Deco mówi całą prawdę

Jarosław ZającJarosław Zając
30 września 2025 08:58
Nico Williams chciał do Barcelony bardziej niż Barcelona jego - Deco mówi całą prawdę

Barcelona miała być latem ubiegłego roku miejscem docelowym dla Nico Williamsa, skrzydłowego Athletic Bilbao, ale transfer nigdy nie doszedł do skutku. Teraz dyrektor sportowy Dumy Katalonii, Deco, po raz pierwszy szczegółowo opowiedział o kulisach tej nieudanej transakcji. Jego słowa rzucają zupełnie nowe światło na całą sytuację i pokazują, że to wcale Barcelona nie zabiegała o piłkarza.

W skrócie:

  • Agent Nico Williamsa sam wielokrotnie kontaktował się z Barceloną, a nie odwrotnie
  • Williams nie pasował do profilu piłkarza, którego szukała Barcelona
  • Klub nie akceptuje warunków dyktowanych przez piłkarzy - Barcelona sama ustala zasady transferów

Kto właściwie do kogo przyszedł? Deco ujawnia prawdę

Wydawało się to niemal przesądzone - Nico Williams miał zostać kolejną gwiazdą Barcelony. Media były pełne doniesień o zbliżającej się transakcji, kibice już widzieli 23-letniego skrzydłowego w barwach Blaugrany, a sytuacja wyglądała na sprawę dni. Jednak transfer nigdy nie doszedł do skutku, a Williams podpisał nowy kontrakt z Athletic Bilbao aż do 2035 roku. Co właściwie poszło nie tak?

Deco, dyrektor sportowy Barcelony, postanowił wreszcie wyjaśnić tę zagadkową sprawę w wywiadzie dla MundoDeportivo. Jego słowa mogą zaskoczyć wielu kibiców:

"Nigdy nie zabiegaliśmy o Nico Williamsa. W rzeczywistości to jego agent kontaktował się z nami kilkakrotnie, a nie na odwrót. Athletic powinno zapytać swojego przedstawiciela, dlaczego w ogóle pojawiły się te plotki. Szczerze mówiąc, sam piłkarz nie pasował do profilu, którego szukaliśmy."

To zupełnie odwraca perspektywę całej sytuacji. To nie Barcelona gonił za Williamsem, ale to agent piłkarza próbował wypromować transfer swojego klienta do katalońskiego klubu.

Barcelona dyktuje warunki, nie piłkarze

Deco nie poprzestał na tym wyjaśnieniu i poszedł jeszcze dalej, określając jasno filozofię transferową klubu. W jego słowach zabrzmiała stanowczość i determinacja w określaniu pozycji Barcelony na rynku transferowym:

"Sami ustalamy warunki i parametry każdej transakcji. Następnie negocjacje muszą być udokumentowane na piśmie. I jasno daliśmy do zrozumienia: narzucone warunki nie będą akceptowane, ponieważ żaden piłkarz nie może dyktować klubowi warunków."

To wyraźny sygnał dla wszystkich agentów i piłkarzy - Barcelona nie będzie ulegać naciskom, nawet jeśli chodzi o utalentowanych zawodników. Klub chce sam kształtować swoją politykę transferową, nie pozwalając na dyktowanie warunków z zewnątrz.

Kim jest Nico Williams i dlaczego to miało znaczenie?

Warto przypomnieć, że Nico Williams to jeden z najjaśniejszych talentów hiszpańskiej piłki. W zeszłym sezonie rozegrał 45 meczów dla Athletic Bilbao, zdobywając 15 bramek i notując 7 asyst. Jego wartość rynkowa według Transfermarkt wynosi 70 milionów euro. To jednak nie wystarczyło, by przekonać Barcelonę.

23-letni skrzydłowy wybrał ostatecznie pozostanie w Bilbao, podpisując kontrakt do 2035 roku - jedną z najdłuższych umów w historii futbolu. Dla Athletic to ogromny sukces, dla Barcelony... najwyraźniej żaden problem.

Czy Barcelona żałuje, że nie pozyskała Williamsa? Słowa Deco nie pozostawiają wątpliwości - klub szukał innego typu piłkarza i pozostaje wierny swojej strategii. To pokazuje, że nawet w czasach trudności finansowych, Duma Katalonii nie traci twarzy i nie podejmuje desperackich ruchów pod presją mediów czy agentów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!