Newcastle United podjęło ostateczną decyzję w sprawie przyszłości Nicka Pope’a. Doświadczony bramkarz otrzymał zgodę na opuszczenie klubu jeszcze w tym oknie transferowym, co kończy pewien etap na St James' Park. Jak donoszą media, klub nie widzi już dla niego miejsca w składzie.
Decyzja o rozstaniu z 34-letnim golkiperem wynika z zauważalnego spadku jego formy oraz nowej strategii transferowej Newcastle United. Klub zainwestował już 24 miliony funtów w sprowadzenie utalentowanego Ewena Jaouena ze Stade de Reims, co zepchnęło Anglika w hierarchii. Obecnie Newcastle United oczekuje za swojego zawodnika zaledwie 5 milionów funtów. Taka kwota za gracza z tak ogromnym doświadczeniem w Premier League wydaje się być rynkową okazją, jednak chętnych na ten moment brakuje.
Leeds United mówi stanowcze nie
Mimo że Leeds United pilnie poszukuje wzmocnień między słupkami, klub z West Yorkshire wykluczył pozyskanie Pope’a. Zespół opuszcza Illan Meslier, który odchodzi na zasadzie wolnego transferu, a Lucas Perri nie spełnił pokładanych w nim nadziei. W kadrze pozostaje jedynie Karl Darlow, będący u schyłku kariery. Leeds United uznało jednak, że Pope nie pasuje do ich długofalowej wizji budowania drużyny zdolnej do regularnej rywalizacji w Premier League i zamierza szukać kogoś znacznie młodszego z większym potencjałem.
Sytuacja Nicka Pope’a staje się skomplikowana, ponieważ bramkarz ma tylko rok do końca kontraktu i desperacko potrzebuje regularnej gry. Choć cena 5 milionów funtów jest atrakcyjna dla wielu klubów szukających solidnego zmiennika, ambicje 34-latka sięgają występów w podstawowym składzie. Newcastle United liczy na szybkie domknięcie transakcji, by odciążyć budżet płacowy po zakupie Jaouena. Na ten moment doświadczony Anglik pozostaje w zawieszeniu, czekając na konkretne oferty od innych zespołów z angielskiej elity.
