Newcastle i Stuttgart walczą o włoskiego snajpera Realu - co się dzieje?

Paweł MilińskiPaweł Miliński
15 kwietnia 2026 10:39

Sytuacja Gonzalo Garcíi w Realu Madryt nabiera tempa po tym, jak klub ze stolicy Hiszpanii zablokował jego odejście w trakcie zimowego okna transferowego. Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano, włoskie kluby, w tym ambitne Como, mocno zabiegały o sprowadzenie 22-letniego napastnika już w styczniu. Włodarze „Królewskich” postawili jednak weto, nie chcąc dopuścić do jednoczesnego odejścia Garcíi oraz Endricka w tym samym okresie. Decyzja ta miała na celu zabezpieczenie głębi składu formacji ofensywnej, ale letnie okno może przynieść zupełnie inne rozstrzygnięcia.

Karta transferu

Gonzalo García

Real MadridComo

Napastnik//€30m
Gonzalo García

Obecnie szanse na zmianę barw klubowych przez młodego Włocha są oceniane jako bardzo wysokie. Fabrizio Romano wskazuje na realną możliwość opuszczenia Santiago Bernabéu przez snajpera, który wzbudza zainteresowanie na całym kontynencie. W wyścigu o podpis Garcíi wymienia się nie tylko Como, ale także przedstawicieli Premier League oraz Bundesligi. Wśród potencjalnych nabywców pojawiają się takie marki jak Newcastle United, VfB Stuttgart czy Eintracht Frankfurt, co pokazuje, że piłkarz cieszy się uznaniem w najsilniejszych ligach Europy.

Finansowa strona potencjalnej transakcji zaczyna nabierać konkretnych kształtów. Na początku 2026 roku media donosiły o wpłynięciu oficjalnych propozycji – Aston Villa miała zaoferować za napastnika 30 milionów euro, podczas gdy turecki Beşiktaş był gotów wyłożyć 25 milionów euro. Kwota 30 milionów euro wydaje się być obecnie punktem odniesienia w negocjacjach, co pokrywa się z rynkową wyceną zawodnika. Walka o podpis utalentowanego snajpera pozostaje otwarta, a Real Madryt musi zdecydować, czy spieniężyć talent swojego wychowanka.

Na ten moment Gonzalo García pozostaje zawodnikiem Realu Madryt, jednak rosnąca liczba ofert i determinacja włoskich klubów sugerują, że jego przyszłość w stolicy Hiszpanii stoi pod dużym znakiem zapytania. Negocjacje z zainteresowanymi stronami mogą przyspieszyć wraz ze zbliżającym się końcem sezonu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!