José Mourinho otrzymał długo wyczekiwane wieści z klubowych gabinetów medycznych tuż przed inauguracją Ligi Mistrzów przeciwko Interowi Mediolan. Aurélien Tchouaméni, Thiago Pitarch oraz Endrick wznowili w niedzielę treningi z pełnym obciążeniem, co znacząco zmienia sytuację kadrową zespołu przed wtorkowym starciem.
Według zagranicznych doniesień serwisu Managing Madrid, cała trójka straciła ponad miesiąc przygotowań przedsezonowych, co sprawia, że ich występ w podstawowym składzie jest obecnie mało prawdopodobny. Powrót Tchouaméniego nabiera jednak szczególnego znaczenia w obliczu ogromnych problemów w środkowej strefie boiska, z którymi boryka się portugalski szkoleniowiec. Real Madryt musi radzić sobie bez zawieszonych za kartki Eduardo Camavingi, Ardy Gülera oraz Bernardo Silvy, co wymusza na Mourinho całkowitą przebudowę drugiej linii na prestiżowy mecz z mistrzami Włoch. Choć sztab szkoleniowy nie traktuje powracających zawodników jako natychmiastowego rozwiązania problemów, ich obecność na boisku treningowym daje trenerowi pole do manewru w rotacji składem.
Sytuacja w Madrycie jest napięta po ostatniej, frustrującej porażce ligowej z Realem Betis. Tchouaméni, Pitarch i Endrick wykorzystają najbliższe godziny na poprawę kondycji fizycznej oraz naukę schematów taktycznych, których nie mogli szlifować podczas swojej nieobecności. Decyzja o tym, czy znajdą się oni w kadrze meczowej na Inter, zapadnie po ostatnich sesjach treningowych, kiedy lekarze ocenią ich gotowość do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Najbliższe dni pokażą, jak głębokie zmiany wprowadzi Mourinho, by zneutralizować siłę ofensywną mediolańczyków. Obecność Endricka i Pitarcha w grupie treningowej zwiększa rywalizację w ataku, co może być istotne w końcowych fragmentach wtorkowego spotkania. Ostateczny kształt kadry na mecz z Interem Mediolan będzie jasnym sygnałem, w jakiej formie fizycznej znajdują się rekonwalescenci po miesięcznej przerwie.
