Gabriel Jesus potrzebował zaledwie kilku dni, aby poczuć wyjątkową więź z nowym otoczeniem w stolicy Katalonii. Brazylijski napastnik, który dołączył do zespołu w samej końcówce okna transferowego, ma już za sobą oficjalny debiut w barwach Blaugrany podczas niedzielnego starcia z Valencią.
29-latek pojawił się na boisku z ławki rezerwowych w wygranym aż 5:0 spotkaniu, szybko odnajdując się w taktyce preferowanej przez Hansiego Flicka. Po zakończeniu meczu Jesus nie szczędził komplementów pod adresem kolegów z drużyny oraz filozofii gry prezentowanej przez Barcelonę. „Mamy świetny zespół pełen jakości i gramy piękną piłkę. Muszę jak najlepiej wykorzystywać swoje szanse na grę” – przyznał napastnik, cytowany przez zagraniczne doniesienia. Piłkarz dodał również z entuzjazmem: „Kocham futbol i kocham Barcelonę. To jest sposób, w jaki uwielbiam grać! To sprawia, że jestem bardzo szczęśliwy”.
Sprowadzenie Jesusa z Arsenalu było ruchem błyskawicznym, po tym jak władzom z Camp Nou nie udało się zakontraktować Juliana Alvareza. Brazylijczyk stał się idealną, tańszą alternatywą dla klubu, który szukał wzmocnienia siły ognia w ataku. Według informacji z początku września, Hansi Flick osobiście wyjaśniał powody tego transferu, wskazując na potrzebę posiadania doświadczonego snajpera w kadrze. Jesus, który wcześniej reprezentował barwy Manchesteru City, błyskawicznie zaaklimatyzował się w nowym miejscu, co potwierdzają jego pierwsze występy i entuzjastyczne wypowiedzi o życiu w Katalonii.
