Jesse Bisiwu może otrzymać szansę występu w nadchodzącym meczu otwarcia europejskich pucharów przeciwko Feyenoordowi. Młody zawodnik formacji ofensywnej trenuje już z pierwszą drużyną pod okiem Hansiego Flicka, co potwierdza jego gotowość do gry w najbliższą środę. To doskonała wiadomość dla sztabu szkoleniowego, biorąc pod uwagę niedawne problemy zdrowotne tego gracza.
Jeszcze kilka dni temu sytuacja wyglądała dramatycznie, gdy Bisiwu opuszczał boisko na noszach podczas meczu o Puchar Katalonii. Po brutalnym faulu rywala istniały poważne obawy o stan zdrowia 18-latka, który dołączył do Barcelony tego lata z Club Brugge. Piłkarz szybko jednak rozwiał wątpliwości, pojawiając się w poniedziałek na murawie w Ciutat Esportiva obok największych gwiazd Blaugrany. Jak informuje Mundo Deportivo, skrzydłowy będzie do dyspozycji trenera podczas spotkania na Spotify Camp Nou.
Barcelona przystępuje do rywalizacji w Lidze Mistrzów w doskonałych nastrojach po niedzielnym rozbiciu Valencii aż 5:0. Hansi Flick szuka dodatkowych opcji w ataku, a powrót Bisiwu do pełnej sprawności daje mu pole do manewru w końcowych fragmentach meczu. Dziennik Sport zauważa, że obecna sytuacja kadrowa w ofensywie może wymusić na niemieckim szkoleniowcu postawienie na nowe twarze. Młody zawodnik ma szansę stać się kolejnym odkryciem w barwach katalońskiego klubu.
Bisiwu trafił do stolicy Katalonii w ramach letniego okna transferowego i błyskawicznie zaczął pukać do drzwi pierwszej drużyny. Jego uraz uda, którego doznał w ubiegłym tygodniu, okazał się mniej groźny, niż pierwotnie zakładali lekarze klubowi. Poniedziałkowy powrót do zajęć z pełnym obciążeniem definitywnie zamknął temat przymusowej przerwy. Teraz wszystko zależy od decyzji Hansiego Flicka, który bacznie przygląda się postępom nastolatka podczas sesji treningowych przed starciem z Holendrami.
