Mistrzowie w pułapce? Mats Wilander ostrzega Djokovicia i Sinnera przed Wimbledonem

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 czerwca 2026 05:03
Mistrzowie w pułapce? Mats Wilander ostrzega Djokovicia i Sinnera przed Wimbledonem
Źródło: tennis365.com

Novak Djoković i Jannik Sinner przyjeżdżają do Londynu jako główni faworyci do końcowego triumfu, ale ich przygotowania budzą ogromne kontrowersje. Mats Wilander uważa, że obaj tenisiści popełnili poważny błąd, rezygnując z występów w turniejach ATP na trawie przed startem Wimbledonu. Choć drabinka otworzyła się po wycofaniu Carlosa Alcaraza, brak ogrania na specyficznej nawierzchni stawia pod znakiem zapytania ich formę w początkowej fazie turnieju.

Sytuacja jest o tyle niepokojąca, że obaj zawodnicy mają za sobą rozczarowujący występ w Roland Garros. Sinner pożegnał się z Paryżem już w drugiej rundzie po porażce z Juanem Manuelem Cerundolo, natomiast Djoković odpadł w trzeciej rundzie, ulegając Joao Fonsece. Zamiast szukać rytmu w oficjalnych zawodach, wybrali jedynie pokazowe starcia w Hurlingham Club. Sinner pokonał tam Camerona Norrie'ego, a Serb okazał się lepszy od Tommy'ego Paula, co zdaniem ekspertów może nie wystarczyć.

Niebezpieczny start i brak doświadczenia na trawie

Mats Wilander wskazuje, że brak oficjalnych meczów czyni liderów rankingu wyjątkowo podatnymi na ataki niżej notowanych rywali. „To niebezpieczne przyjeżdżać na Wielki Szlem bez rozegrania ani jednego meczu na danej nawierzchni. Gdyby ktoś pojechał na Roland Garros bez gry na mączce, każdy powiedziałby: Wow, to strasznie niebezpieczne, fatalne przygotowanie!” – ocenił Szwed w rozmowie z Eurosportem. Jego zdaniem Djoković, Sinner i Zverev będą najbardziej narażeni na wpadkę w pierwszej i drugiej rundzie zmagań.

Mimo tych obaw, Wilander widzi w Djokoviciu głównego kandydata do tytułu ze względu na jego ogromne doświadczenie. Serb w pierwszej rundzie zmierzy się z Wu Yibingiem, podczas gdy Sinnera czeka starcie z Miomirem Kecmanoviciem. Jeśli faworyci przetrwają pierwszy tydzień, ich szanse na końcowy sukces drastycznie wzrosną. Dla Djokovicia to prawdopodobnie najlepsza okazja na zdobycie historycznego, 25. tytułu wielkoszlemowego, o ile nie zawiedzie go brak meczowego przetarcia.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!