Arne Slot wyrasta na postać tragiczna na Anfield, a plotki łączące Xabiego Alonso z Liverpoolem budzą w nim coraz większą irytację. Jak donosi TEAMtalk, holenderski menedżer jest wściekły z powodu medialnych spekulacji dotyczących jego przyszłości. Choć w debiutanckim sezonie poprowadził The Reds do tytułu mistrzowskiego, obecna kampania brutalnie zweryfikowała jego pozycję w klubie.
Sytuacja jest napięta, bo Liverpool wydał latem fortunę na wzmocnienia, a wyniki są fatalne. Zespół wygrał zaledwie 24 z 44 meczów w tym sezonie, notując aż 14 porażek. Mimo kontraktu obowiązującego do 2027 roku, Slot nie może spać spokojnie. Zarząd klubu planuje gruntowną rewizję jego pracy po zakończeniu rozgrywek, zwłaszcza że widmo sezonu bez żadnego trofeum staje się coraz bardziej realne.
Fortuna wydana na transfery i cień Xabiego Alonso
Presja na Holendrze jest gigantyczna, ponieważ latem klub przeznaczył na transfery około 440 milionów funtów. Rekordowe zakupy miały zagwarantować walkę o wszystkie możliwe puchary, tymczasem rzeczywistość okazała się rozczarowująca. W kuluarach mówi się, że Slot stracił zdolność do utrzymania drużyny w grze o najwyższe cele, co otwiera drzwi dla byłego pomocnika ekipy z Anfield, który marzy o pracy w Anglii.
Hiszpańskie media sugerują nawet, że Xabi Alonso ma już przygotowaną trzyletnią umowę z Liverpoolem. Choć oficjalne źródła klubowe zaprzeczają jakimkolwiek rozmowom czy porozumieniom, podziw dla warsztatu byłego trenera Realu Madryt jest tajemnicą poliszynela. Alonso po odejściu z Madrytu pozostaje dostępny na rynku, co tylko potęguje frustrację Slota, który czuje na plecach oddech swojego potencjalnego następcy.
