Najnowsze doniesienia dziennika AS przynoszą zaskakujące informacje dotyczące warunków wypożyczenia Thomasa Lemara z Atlético Madryt do Girony. Okazuje się, że w umowie między klubami zabrakło zapisu, który tradycyjnie uniemożliwia wypożyczonym zawodnikom występy przeciwko drużynie, do której formalnie należą. To oznacza, że francuski pomocnik będzie mógł bez żadnych przeszkód wybiec na murawę w bezpośrednim starciu z ekipą z Madrytu.
Thomas Lemar
Atlético Madrid→Girona
Sytuacja Lemara w Gironie jest obecnie przedmiotem ożywionych dyskusji, zwłaszcza w kontekście planów na nadchodzące lato. Jak podaje AS, władze klubu z Girony zamierzają wypracować sobie uprzywilejowaną pozycję w negocjacjach, jeśli Atlético zdecyduje się na definitywne rozstanie z zawodnikiem. Sam piłkarz, który w przeszłości kosztował madrycki klub aż 72 miliony euro, wydaje się coraz lepiej odnajdywać w nowym otoczeniu, co ma być kluczowe dla jego przyszłości w hiszpańskiej ekstraklasie.
Przypomnijmy, że obecne wypożyczenie jest dla 30-letniego Francuza szansą na odbudowę formy po serii problemów zdrowotnych, w tym poważnej kontuzji ścięgna Achillesa, która wykluczyła go z gry na znaczną część sezonu 2023/24. Choć początkowo porozumienie między klubami nie przewidywało opcji wykupu, a Girona pokrywa jedynie część pensji zawodnika, obecna postawa Lemara i brak ograniczeń w jego występach sprawiają, że sytuacja pozostaje otwarta, a przyszłość mistrza świata z 2018 roku wciąż nie jest przesądzona.