Na Stamford Bridge szykuje się kolejna przebudowa defensywy, a najnowszym celem londyńczyków został Gerard Martín. Według zagranicznych doniesień, Chelsea bacznie obserwuje 24-letniego lewego obrońcę FC Barcelony i rozważa podjęcie konkretnych kroków w celu jego pozyskania w najbliższych tygodniach. Hiszpan, który może występować również na środku obrony, stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym, a jego profil idealnie wpisuje się w nową politykę kadrową klubu z Londynu, który po sprzedaży Marca Cucurelli do Realu Madryt poszukuje wzmocnień na lewej stronie bloku defensywnego.
Gerard Martín
FC Barcelona→Chelsea
Sytuacja zawodnika w stolicy Katalonii nie jest jednak jednoznaczna. Choć Hansi Flick ma postrzegać Martína jako istotny element swojego projektu sportowego, zarząd FC Barcelony wciąż nie podjął ostatecznej decyzji co do przyszłości piłkarza. Klub z Camp Nou, który w ostatnim czasie przeprowadził kilka istotnych ruchów kadrowych – w tym sprzedaż Ansu Fatiego do AS Monaco oraz Iñakiego Peñi do Panathinaikosu – obecnie analizuje wszystkie dostępne opcje. Ewentualna wysoka oferta za 24-latka mogłaby skłonić władze „Blaugrany” do sprzedaży, zwłaszcza w obliczu konieczności balansowania budżetu.
Chelsea nie jest odosobniona w swoich staraniach o podpis Hiszpana. Oprócz ekipy z Premier League, sytuację zawodnika monitorują również włoscy giganci – AC Milan oraz Inter, a także Wolverhampton Wanderers. Rywalizacja o Martína nabiera tempa, a kluczowym czynnikiem może okazać się wizja gry pod wodzą Xabiego Alonso, który objął stery w Chelsea na sezon 2026/27. Nowy szkoleniowiec „The Blues” stoi przed wyzwaniem poprawy wyników po rozczarowującym 10. miejscu w lidze, a sprowadzenie wszechstronnego defensora z Barcelony ma być jednym z kroków w stronę stabilizacji formy zespołu.
Obecny kontrakt Gerarda Martína z FC Barceloną obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, co stawia kataloński klub w silnej pozycji negocjacyjnej. Mimo że zawodnik dołączył do pierwszej drużyny stosunkowo niedawno, jego wartość rynkowa systematycznie rośnie, a zainteresowanie ze strony czołowych europejskich marek tylko potwierdza jego potencjał. Jeśli Chelsea zdecyduje się na złożenie oficjalnej propozycji, kluczowe będą najbliższe dni, w których Barcelona musi określić, czy 24-latek jest rzeczywiście nie na sprzedaż, czy też stanie się kolejnym bohaterem głośnego transferu wychodzącego z La Masia.