Juventus coraz mocniej dystansuje się od transferu Emiliano Martineza, mimo wcześniejszych doniesień o porozumieniu z zawodnikiem. Jak informuje Gianluca Di Marzio, szanse na przenosiny bramkarza Aston Villi do Turynu drastycznie spadają. Powodem nagłego zwrotu akcji są ogromne koszty całej operacji.
Sytuacja 33-letniego Argentyńczyka jest skomplikowana, ponieważ Juventus pilnie szuka następcy dla Michele Di Gregorio. Luciano Spalletti nie jest zadowolony z postawy obecnego bramkarza, którego błędy w ostatnich 18 miesiącach kosztowały zespół zbyt wiele. Martinez, który w barwach Aston Villi rozegrał ponad 250 spotkań i zachował 80 czystych kont, wydawał się idealnym kandydatem do wzmocnienia składu przed sezonem 2026/27. Choć mistrz świata z 2022 roku był gotowy na przeprowadzkę, włoski klub zaczął analizować tańsze alternatywy.
Finansowa bariera i nowi kandydaci na celowniku Juventusu
Wysoka wycena Martineza przez Aston Villę oraz jego kontrakt obowiązujący do 2029 roku sprawiają, że Juventus kieruje wzrok w stronę innych ligowych rywali. Na szczycie listy życzeń znaleźli się teraz Guglielmo Vicario z Tottenhamu oraz Alex Meret reprezentujący Napoli. Brak awansu Juventusu do Ligi Mistrzów dodatkowo utrudnia sfinansowanie transferu Argentyńczyka, który musiałby liczyć się z obniżką pensji, aby doprowadzić do transakcji. W Birmingham przygotowywano się już na odejście gwiazdy, typując Ziona Suzukiego jako następcę, jednak obecny impas stawia przyszłość Martineza pod znakiem zapytania.
Emiliano Martinez znajduje się obecnie w zawieszeniu, mimo że jego rynkowa wartość wystrzeliła po transferze z Arsenalu za 17 milionów funtów. Juventus potrzebuje stabilizacji w bramce, ale doniesienia o „gasnących” szansach na ten transfer sugerują, że turyńczycy nie zamierzają przepłacać. Klub z Turynu musi teraz zdecydować, czy postawić na sprawdzone we Włoszech nazwiska, czy zaryzykować dalsze negocjacje z Aston Villą, która nie uważa swojego bramkarza za postać nietykalną przy odpowiedniej ofercie.
