PGE Projekt Warszawa wyrasta na głównego faworyta do awansu po rozbiciu Jastrzębskiego Węgla w pierwszym meczu ćwierćfinałowym. Gospodarze zdominowali boisko, wygrywając 3:0 i obejmując prowadzenie w serii do dwóch zwycięstw. Jak donoszą statystyki, warszawianie kontrolowali przebieg spotkania od pierwszej do ostatniej piłki.
Stołeczny zespół narzucił mordercze tempo, wygrywając poszczególne sety do 21, 22 oraz 19. Liderem gospodarzy jest Bartosz Bednorz, który zdobył 19 punktów i zasłużenie odebrał statuetkę MVP. Przyjmujący otrzymał solidne wsparcie od Kevina Tillie, autora 14 punktów. Jastrzębski Węgiel nie potrafił znaleźć odpowiedzi na tak dysponowanych rywali, przegrywając starcie w trzech krótkich setach. To bolesny cios dla ekipy z Jastrzębia, która przyjechała do stolicy z dużymi ambicjami.
Gwiazdy Jastrzębskiego Węgla bezradne w stolicy
Jastrzębski Węgiel ma poważne kłopoty z utrzymaniem równej formy na dystansie całego meczu. Michał Gierżot dwoił się i troił, kończąc zawody z dorobkiem 11 punktów, a Łukasz Kaczmarek dołożył 9 oczek, ale to nie wystarczyło na rozpędzony Projekt. Goście popełniali błędy w kluczowych momentach, co bezlitośnie wykorzystywali warszawianie. Drużyna ze stolicy prowadzi w rywalizacji 1:0 i jest o krok od wyeliminowania silnego przeciwnika z dalszej walki o medale.
Rywalizacja przenosi się teraz na teren Jastrzębskiego Węgla, gdzie zostanie rozegrane drugie spotkanie tej pary. Mecz zaplanowano na 4 kwietnia. Jeśli PGE Projekt Warszawa powtórzy tak skuteczną grę, zapewni sobie awans do kolejnej rundy play-off. Jastrzębianie muszą wygrać, aby przedłużyć swoje nadzieje i doprowadzić do trzeciego, decydującego starcia. Presja na zespole gości jest ogromna, ponieważ kolejna porażka oznacza dla nich koniec marzeń o tytule w tym sezonie.
