Nie można wykluczyć, że jeszcze w tym tygodniu dojdzie w Wiśle Płock do zmiany trenera. Gdyby rzeczywiście tak się stało, Nafciarze mają już wybranego następcę dla aktualnego szkoleniowca.
Sytuacja Wisły Płock w bieżących rozgrywkach Ekstraklasy przypomina sportowy rollercoaster, ale na Mazowszu to nie pierwszyzna. Drużyna, która po awansie była powszechnie typowana jako jeden z głównych kandydatów do opuszczenia najwyższej klasy rozgrywkowej, jesienią stała się rewelacją ligi. Płocczanie nie tylko seryjnie wygrywali mecze, ale legitymowali się również najszczelniejszą defensywą w całej stawce, co pozwoliło im spędzić przerwę zimową na pozycji lidera tabeli.
Wiosenna runda przyniosła jednak gwałtowne załamanie formy. Choć początek roku zwiastował kontynuację dobrej passy po domowym zwycięstwie nad Rakowem Częstochowa, kolejne tygodnie okazały się dla Płocczan katastrofalne. Podopieczni Mariusza Misiury zanotowali serię pięciu kolejnych porażek, w efekcie czego ich przewaga nad strefą spadkową stopniała do zaledwie pięciu punktów.
Wiślacy jednocześnie stali się ekipą, która pozwala przełamać innym swoją niemoc. To dzięki nim z „dołka” bez zwycięstw wyszły ekipy Legii oraz Widzewa, natomiast Arka Gdynia odniosła pierwsze w tym sezonie zwycięstwo na wyjeździe.
Atmosfera wokół sztabu szkoleniowego mocno zagęściła się po ostatnim, przegranym 0:3 meczu właśnie z ekipą z Trójmiasta. Bezpośrednio po spotkaniu w szatni doszło do przedłużającej się narady, w której uczestniczyli piłkarze oraz prezes klubu. Mariusz Misiura pojawił się na konferencji prasowej z półgodzinnym opóźnieniem, tłumacząc zwłokę potrzebą wewnętrznej dyskusji. Podczas spotkania z mediami szkoleniowiec wziął pełną odpowiedzialność za wyniki zespołu:
„Sytuacja była taka, że chcieliśmy w swoim gronie w szatni porozmawiać. To nie był też moment, żeby ktoś mógł wyjść z szatni.(...). Jeżeli sytuacji, które mamy w pierwszej minucie, nie zamieniamy na bramkę, a popełniamy takie błędy jak w drugiej połowie, to nie mamy prawa wygrać meczu. Wszystko, co się dzisiaj dzieje, to osobą odpowiedzialną za to jest trener Mariusz Misiura”.
Choć oficjalnie Misiura ma poprowadzić zespół w nadchodzącym starciu z Cracovią, nieoficjalne doniesienia wskazują, że do zmiany może dojść jeszcze w tym tygodniu. Głównym kandydatem na następcę jest Adam Majewski. To postać doskonale znana w Płocku – wychowanek Wisły oraz były selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21, który pozostaje w pełnej gotowości do przejęcia obowiązków pierwszego trenera.
🚨 Z tego co słyszę sprawy nabierają tempa i niewykluczone że Mariusz Misiura jeszcze w tym tygodniu straci pracę! Gotowy w jego miejsce Adam Majewski. Kluczowe najbliższe godziny. https://t.co/irIKH24fo3
— Dariusz (@dariuszball) March 9, 2026
