Miał uratować budżet i przynieść miliony. Hiszpanie w szoku po decyzji klubu Premier League

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
5 maja 2026 04:23
Miał uratować budżet i przynieść miliony. Hiszpanie w szoku po decyzji klubu Premier League
Źródło: football-espana.net

Crystal Palace nie wykupi Christantusa Uche z Getafe. Nigeryjski napastnik wróci do Hiszpanii po zakończeniu wypożyczenia, co stawia jego macierzysty klub w dramatycznej sytuacji finansowej. Potwierdził to oficjalnie dyrektor sportowy Getafe, Toni Munoz.

Sytuacja jest jasna: 22-letni zawodnik nie spełnił warunków sportowych, które zmusiłyby angielski klub do definitywnego transferu. Gdyby Uche rozegrał odpowiednią liczbę meczów, na konto Getafe wpłynęłoby aż 20 mln euro. Tak ogromna kwota miała być ratunkiem dla budżetu klubu, który od lat zmaga się z poważnymi problemami ekonomicznymi. Teraz wiadomo już, że te pieniądze nie wpłyną, a Crystal Palace nie wyraziło chęci zatrzymania piłkarza na stałe.

Finansowy cios i niepewna przyszłość w Madrycie

Dla Getafe to potężny cios, ponieważ klub uwzględnił już te środki w swoich planach transferowych. Wartość rynkowa Nigeryjczyka drastycznie spadła przez brak regularnej gry w Premier League, więc sprzedaż do innego zespołu za podobną kwotę jest nierealna. Toni Munoz przyznał w rozmowie z DAZN, że powrót gracza jest przesądzony. Hiszpanie muszą teraz szukać innych rozwiązań, zwłaszcza że latem z drużyną prawdopodobnie pożegna się także trener Jose Bordalas.

Mimo problemów organizacyjnych zespół radzi sobie nadspodziewanie dobrze w lidze i walczy o europejskie puchary w sezonie 2026-27. Ewentualny awans mógłby nieco złagodzić skutki utraty 20 mln euro, ale przed władzami klubu i tak wyjątkowo trudne okno transferowe. Brak wpływów z Londynu oznacza, że Getafe musi ponownie zweryfikować swoje wydatki i strategię na nadchodzące miesiące. Uche nie spełnił pokładanych w nim nadziei na boiskach w Anglii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!