Olympique Lyon oraz Paris FC wyrastają na głównych kandydatów w wyścigu o podpis Ibrahimy Cissé, 18-letniego napastnika KAA Gent. Jak donosi Foot Mercato, senegalski wieżowiec wzbudził także poważne zainteresowanie angielskiego Bournemouth.
Młody snajper trafił do Belgii zaledwie w październiku 2025 roku z senegalskiego klubu CO Thiessois. Jego rozwój postępuje w błyskawicznym tempie. Choć początkowo występował w rezerwach, trener Rik De Mil postawił na niego w pierwszej drużynie już w marcu. Cissé odpłacił się za zaufanie golem w debiucie, co tylko podbiło jego rynkową wartość. Obecnie napastnik ma na koncie 12 występów w barwach KAA Gent, a jego fizyczna dominacja przy wzroście 1,96 metra przyciąga skautów z całej Europy.
Zaporowa cena za nastoletni talent z Senegalu
Klub z Gandawy doskonale zdaje sobie sprawę z potencjału swojego zawodnika i nie zamierza tanio sprzedawać wschodzącej gwiazdy. Włodarze KAA Gent wycenili Ibrahimę Cissé na 15 milionów euro. To odważne żądania, biorąc pod uwagę, że piłkarz rozegrał w najwyższej klasie rozgrywkowej w Belgii zaledwie 112 minut. Kontrakt Senegalczyka obowiązuje do 2028 roku, co stawia belgijski klub w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej podczas letniego okna transferowego w 2026 roku.
Podczas gdy Paris Saint-Germain świętuje drugi z rzędu triumf w Lidze Mistrzów i dokonuje roszad w obronie, Lyon szuka wzmocnień w ataku, aby gonić czołówkę. Cissé ze swoim profilem fizycznym idealnie wpisuje się w potrzeby drużyn szukających silnego napastnika potrafiącego utrzymać się przy piłce pod presją. Bournemouth oraz inne zagraniczne kluby bacznie obserwują sytuację, ale kwota 15 milionów euro za gracza z tak małym doświadczeniem na profesjonalnym poziomie jest jasnym sygnałem ze strony Gent.
