Były asystent menedżera Manchesteru United, Rene Meulensteen, publicznie wyraził swoje wątpliwości dotyczące letniego transferu Andreya Santosa. Brazylijczyk trafił na Old Trafford z Chelsea za 50 milionów funtów, stając się częścią wielkiej przebudowy środka pola, która kosztowała klub łącznie 155 milionów funtów.
Decyzja o sprowadzeniu Santosa zapadła w obliczu poważnych problemów kadrowych zespołu. Manchester United musiał reagować na odejście Casemiro do Interu Miami oraz dramatyczną kontuzję więzadeł krzyżowych Manuela Ugarte, której doznał podczas mistrzostw świata. Oprócz Santosa do drużyny dołączyli Youri Tielemans oraz Carlos Baleba, jednak to właśnie kwota zapłacona za byłego gracza Chelsea budzi największe kontrowersje u holenderskiego szkoleniowca.
Wątpliwości wokół roli Santosa w taktyce Carricka
Meulensteen zastanawia się, dlaczego bezpośredni rywal tak łatwo oddał swojego zawodnika i czy Santos faktycznie udźwignie ciężar gry w najważniejszych spotkaniach. „Szczerze mówiąc, trochę podrapałem się w głowę, gdy usłyszałem, że United płacą tyle pieniędzy za Santosa bezpośredniemu konkurentowi, jakim jest Chelsea – trzeba zadać sobie pytanie, dlaczego Chelsea tak chętnie go puściła” – przyznał Meulensteen w rozmowie z talkSPORT. Jego zdaniem klub mógł lepiej spożytkować te fundusze na wzmocnienie innej pozycji.
W hierarchii Holendra wyżej stoją akcje Carlosa Baleby, który mimo leczenia urazu, ma oferować drużynie znacznie więcej dynamiki. „Podczas gdy obaj są dobrzy przy piłce, Baleba wnosi znacznie więcej mocy i wybuchowości. Santos to raczej łącznik, a w wielkich meczach częściej będziemy oglądać Baleba” – ocenił były współpracownik sir Alexa Fergusona. Meulensteen przewiduje, że podstawowy duet w systemie Michaela Carricka stworzą raczej Mainoo, Tielemans lub Baleba, dając Bruno Fernandesowi swobodę w ataku.
Statystyki Santosa z poprzedniego sezonu w barwach Chelsea, gdzie rozegrał 43 spotkania i zdobył siedem bramek, pokazują, że był on istotnym elementem rotacji na Stamford Bridge. Mimo to 22-letni pomocnik staje przed ogromnym wyzwaniem, by udowodnić swoją wartość w nowym otoczeniu. Rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce Manchesteru United jest obecnie na tyle duża, że Brazylijczyk musi błyskawicznie zaadaptować się do wymagań Carricka, aby nie stać się jedynie drogim rezerwowym.
