Geny Catamo wyrasta na jeden z najgorętszych celów transferowych nadchodzącego roku. Skrzydłowy Sportingu, który notuje znakomite wejście w nowy sezon, znalazł się na celowniku kilku klubów Premier League z Tottenhamem na czele.
Jak informuje Sportowy, przedstawiciele Tottenhamu rozważają nawiązanie kontaktu z otoczeniem reprezentanta Mozambiku, aby zbadać warunki potencjalnej transakcji w trakcie dwóch najbliższych okienek. Londyńczycy biorą pod uwagę złożenie oferty opiewającej na 40 milionów euro. Kwota ta ma być bazą do negocjacji, choć Sporting chroni swojego zawodnika klauzulą odstępnego wynoszącą aż 60 milionów euro. Spurs szukają wzmocnień na skrzydłach, ponieważ sprowadzony latem z Manchesteru City Savio nie imponuje skutecznością, a Dejan Kulusevski zmaga się z problemami zdrowotnymi po urazie kolana.
Walka o podpis reprezentanta Mozambiku
Statystyki 25-latka w obecnych rozgrywkach robią wrażenie, ponieważ w zaledwie siedmiu występach zapisał na swoim koncie dwa gole i trzy asysty. To kontynuacja solidnej formy z sezonu 2025/26, w którym Catamo zdobył osiem bramek i dołożył pięć asyst w 47 meczach. Według doniesień CaughtOffside, piłkarz stał się ważnym ogniwem zespołu z Lizbony, co przyciągnęło uwagę nie tylko Tottenhamu, ale również Brighton & Hove Albion oraz Brentford. Wcześniej, bo jeszcze w letnim oknie transferowym, o zawodnika zabiegał Sunderland, a jego sytuację wciąż monitoruje włoskie Como.
Sytuacja Tottenhamu w tabeli może jednak skomplikować negocjacje, gdyż klub ma trudności w pierwszej połowie sezonu 2026/27 i nie może zagwarantować gry w europejskich pucharach. W tej hierarchii Brighton oraz Como mogą znajdować się obecnie na lepszej pozycji do sfinalizowania transferu. Dodatkowym problemem w kadrze Spurs jest nierówna forma Mohammeda Kudusa, który od czasu przenosin z West Ham United nie potrafi ustabilizować dyspozycji. Catamo, dysponujący dużą szybkością na prawym skrzydle, miałby wnieść do gry zespołu zupełnie nowe elementy i dynamikę.
