Saga transferowa z udziałem Maxa Verstappena nabiera tempa. Spekulacje o przyszłości czterokrotnego mistrza świata nie ustają, a nowe informacje od osoby z najbliższego otoczenia Holendra rzucają światło na to, kiedy możemy poznać jego decyzję. Toto Wolff i Mercedes nie ukrywają swoich zamiarów, a Red Bull desperacko próbuje zatrzymać swoją gwiazdę.
W skrócie:
- Nelson Piquet Junior, brat partnerki Verstappena, zdradził, że Holender podejmie decyzję o swojej przyszłości w sierpniu 2025
- Mercedes intensywnie zabiega o pozyskanie czterokrotnego mistrza świata, a kontrakt George'a Russella wciąż nie został przedłużony
- Zwolnienie Christiana Hornera z funkcji szefa zespołu Red Bull może być próbą zatrzymania Verstappena, który miał z nim napięte relacje
Wielkie rozstrzygnięcie po GP Węgier?
Choć kontrakt Maxa Verstappena z Red Bullem obowiązuje teoretycznie do 2028 roku, to klauzula związana z wynikami może pozwolić mu na wcześniejsze opuszczenie zespołu. Warunek jest prosty – jeśli Holender wypadnie z czołowej trójki klasyfikacji generalnej mistrzostw świata, będzie mógł odejść bez żadnych konsekwencji finansowych. Nawet jeśli utrzyma się w TOP3, wciąż może zmienić barwy, ale wówczas będzie musiała zostać uiszczona odpowiednia kwota odstępnego.
"Max będzie kontynuował starty w Formule 1 w 2026 roku, to jest jasne" - powiedział Nelson Piquet Junior w podcaście "Pelas Pistas", rozwiewając spekulacje jakoby mistrz świata rozważał przerwę w karierze. "Myślę, że podejmie decyzję o swojej przyszłości w sierpniu. Będziemy więc musieli poczekać jeszcze kilka tygodni, aby dowiedzieć się, w jakim zespole będzie jeździł" - dodał Brazylijczyk, który jako brat Kelly Piquet ma bezpośredni dostęp do najbardziej prywatnych informacji.
Wszystko wskazuje na to, że Verstappen może czekać z decyzją do końca sierpnia, kiedy to po Grand Prix Węgier (3 sierpnia) rozpocznie się czterotygodniowa przerwa wakacyjna. Będzie to doskonały moment na spokojne przeanalizowanie wszystkich opcji i podjęcie decyzji, która może zrewolucjonizować świat Formuły 1.
Mercedes nie ukrywa, że zrobi wszystko, aby pozyskać Holendra. Szef zespołu Toto Wolff otwarcie zabiega o jego względy, a brak przedłużenia kontraktu z George'em Russellem, który wygasa w grudniu, jest jednoznacznym sygnałem, że "Srebrne Strzały" czekają właśnie na Verstappena. Niedawny wspólny urlop Wolffa i Verstappena na Sardynii tylko podsycił spekulacje o potencjalnym transferze.
Zwolnienie Christiana Hornera z funkcji szefa zespołu Red Bull to kolejny element tej skomplikowanej układanki. Brytyjczyk wielokrotnie wchodził w konflikty z otoczeniem Verstappena, szczególnie z jego ojcem Josem i menedżerem Raymondem Vermeulenema. Zastąpienie go przez Laurenta Mekiesa może być desperacką próbą zatrzymania holenderskiej supergwiazdy.
Na decyzję Verstappena z pewnością wpłynie również perspektywa zmian regulaminowych w 2026 roku, kiedy to Red Bull po raz pierwszy stanie się producentem silników. Jak donoszą insiderzy, austriacki zespół ma poważne problemy z rozwojem jednostki napędowej, podczas gdy Mercedes podobno buduje najmocniejszy silnik w stawce. To może być kluczowy argument przemawiający za zmianą barw.
Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie Verstappen, będzie ona miała ogromny wpływ na układ sił w Formule 1 na najbliższe lata. Pozostaje nam tylko cierpliwie czekać na sierpień, który przyniesie odpowiedź na pytanie nurtujące wszystkich fanów królowej motorsportu.
