Medhi Benatia złożył rezygnację z funkcji dyrektora sportowego Olympique Marsylia. Decyzja zapadła natychmiast po zwolnieniu trenera Roberto De Zerbiego.
Włoski szkoleniowiec stracił pracę we wtorek, co było bezpośrednim skutkiem bolesnej porażki 0:5 w ligowym starciu z PSG. Sytuacja klubu jest dramatyczna, bo zespół pożegnał się już z Ligą Mistrzów po dotkliwych przegranych 0:3 z Liverpoolem oraz Club Brugge. Benatia uznał, że De Zerbi nie powinien sam ponosić odpowiedzialności za obecny kryzys drużyny. Były obrońca Bayernu Monachium chciał w ten sposób okazać solidarność z trenerem i wziąć na siebie część winy za sportowe niepowodzenia pionu, którym kieruje.
Ruch Marokańczyka nie jest wielkim zaskoczeniem, ponieważ już w zeszłym miesiącu sugerował on możliwość odejścia z klubu. Tym razem jednak właściciel Olympique Marsylia, amerykański biznesmen Franck McCourt, oraz prezes Pablo Longoria postanowili stanowczo zareagować. Obaj panowie odrzucili dymisję dyrektora sportowego, nie zgadzając się na jego odejście w tak trudnym momencie. Mimo chęci rezygnacji i solidarności z włoskim szkoleniowcem, Benatia na ten moment pozostaje na swoim stanowisku w strukturach francuskiego klubu.
