Kylian Mbappe zapisał się w historii Realu Madryt, bijąc 32-letni rekord liczby bramek strzelonych w pierwszym sezonie w barwach "Królewskich".
- Francuski napastnik zdobył dublet w El Clasico przeciwko Barcelonie, osiągając 38 goli w swoim debiutanckim sezonie
- Mbappe pobił długoletni rekord ustanowiony przez chilijską legendę, Ivana Zamorano
- Gwiazdor pokazał mistrzowską klasę, zdobywając swoją drugą bramkę po fenomenalnym podaniu Viniciusa Juniora
Mbappe demoluje statystyki i wprawia Real w ekstazę
Kylian Mbappe udowodnił, że jest wart każdego euro wydanego na jego transfer! 26-letni napastnik błyskawicznie zaaklimatyzował się w Madrycie i właśnie ustanowił nowy kamień milowy w bogatej historii "Los Blancos".
Podczas niedzielnego El Clasico - ostatniego w tym sezonie - Francuz potrzebował zaledwie pięciu minut, by otworzyć wynik spotkania z Barceloną. Ta bramka była jego 37. trafieniem w barwach Realu w bieżącym sezonie, co pozwoliło mu zrównać się z dotychczasowym rekordzistą, chilijskim napastnikiem Ivanem Zamorano.
Jednak Mbappe nie zamierzał na tym poprzestać. Krótko po pierwszym trafieniu otrzymał fenomenalne podanie od Viniciusa Juniora, wykonane zewnętrzną częścią stopy. Francuz stanął oko w oko z Wojciechem Szczęsnym, minął polskiego bramkarza i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w dalszym rogu bramki. Tym samym zapisał w statystykach swój 38. gol w tym sezonie, stając się samodzielnym rekordzistą pod względem liczby bramek strzelonych przez zawodnika Realu w pierwszym sezonie w klubie.
To imponujące osiągnięcie potwierdza, że Mbappe doskonale odnalazł się w Madrycie i z powodzeniem realizuje oczekiwania, jakie pokładano w nim przy transferze. Francuz udowadnia, że jest urodzonym strzelcem i nawet w prestiżowych spotkaniach, takich jak El Clasico, potrafi zachować zimną krew i skuteczność.
Real Madryt, dzięki bramkom Mbappe, zyskał przewagę w meczu, który może mieć kluczowe znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii z odwiecznym rywalem. Kibice "Królewskich" mogą być pewni, że z takim snajperem jak Mbappe, ich ulubiona drużyna będzie groźna dla każdego przeciwnika - zarówno w La Liga, jak i na arenie międzynarodowej.
