Max Verstappen wyrasta na głównego bohatera nadchodzącego wyścigu 24h Nurburgring. Czterokrotny mistrz świata Formuły 1 oficjalnie potwierdził swój debiut w tym niemieckim klasyku wytrzymałościowym, który odbędzie się w dniach 14-17 maja. Holender wystartuje pod szyldem Verstappen Racing, ale co najbardziej zaskakujące, poprowadzi samochód marki Mercedes.
Gwiazdor Red Bulla zasiądzie w kokpicie Mercedesa-AMG GT3 z numerem 3, wspieranego przez fabryczny zespół Winward. W składzie ekipy znaleźli się także doświadczeni kierowcy: Lucas Auer, Jules Gounon oraz Daniel Juncadella. Cała trójka ma ogromne doświadczenie na północnej pętli toru Nurburgring, co ma pomóc Verstappenowi w walce o zwycięstwo. Przygotowania do głównego startu obejmą występ w wyścigu NLS2, który na prośbę Mercedesa przesunięto na 21 marca, aby uniknąć kolizji z Grand Prix Japonii na torze Suzuka.
Współpraca gigantów na legendarnym torze
Decyzja o starcie w Mercedesie jest o tyle ciekawa, że Verstappen w zeszłym roku testował na tym samym torze Ferrari 296 GT3 zespołu Emil Frey. Teraz Holender podkreśla, że 24-godzinny wyścig na Nurburgringu od dawna był na jego liście marzeń. Projekt otrzymał silne wsparcie zarówno od Red Bulla, jak i Mercedes-AMG Motorsport. Stefan Wendl, szef działu wyścigów klienckich Mercedesa, przyznał, że marka jest dumna z obecności mistrza F1 w ich składzie i liczy na wykorzystanie pełnego potencjału auta.
Mercedes wystawi na Nordschleife dwa zespoły o statusie Performance, oba obsługiwane przez Winward. Obok samochodu Verstappena, o wygraną powalczy druga maszyna z numerem 80, którą poprowadzą Maro Engel, Maxime Martin, Fabian Schiller i Luca Stolz. Engel to ostatni triumfator tego wyścigu w barwach Mercedesa z 2016 roku. Intensywny program testowy zespołu rusza już pod koniec lutego w południowej Europie, co ma być fundamentem pod sukces w majowym maratonie.
