Mattia Binotto, stojący na czele projektu Audi w Formule 1, nie gryzie się w język, oceniając skalę wyzwań przed nadchodzącym sezonem 2026. Niemiecka marka, która przejęła zespół Sauber, przygotowuje się do debiutu w erze zupełnie nowych przepisów technicznych. Zmiany są drastyczne: bolidy mają być o 32 kilogramy lżejsze, dysponować mniejszym dociskiem, a jednostki napędowe będą w znacznie większym stopniu polegać na energii elektrycznej. Binotto, mający za sobą lata doświadczeń jako szef Ferrari, otwarcie przyznaje, że lista spraw do załatwienia przed pierwszym wyścigiem jest rekordowo długa. Czy inżynierowie z Ingolstadt i Hinwil zdążą uporządkować wszystkie detale przed marcowym otwarciem sezonu w Melbourne?
Pierwsze szlify na torze w Barcelonie pokazały, że droga do sukcesu będzie wyboista. Audi zdecydowało się na jazdę w poniedziałek, środę oraz piątek, pokonując łącznie 243 okrążenia. Początki były jednak trudne. Gabriel Bortoleto i Nico Hulkenberg stracili sporo czasu w pierwszych dwóch dniach z powodu problemów technicznych, które dotyczyły jednostki napędowej w modelu R26. Binotto podkreśla jednak, że zespół nie zostawia żadnego kamienia na kamieniu i skrupulatnie analizuje każdy błąd. Mimo usterek, szef ekipy chwali zaangażowanie pracowników i determinację w dążeniu do poprawy formy przed kolejnymi testami w Bahrajnie. To tam, podczas dwóch trzydniowych sesji w lutym, Audi ma pokazać pełniejszy obraz swoich możliwości.
Przełom nastąpił w piątek, który okazał się najbardziej owocnym dniem testowym dla niemieckiego producenta. Zespół przejechał wtedy aż 148 okrążeń, co pozwoliło zebrać bezcenne dane i znacząco poprawić nastroje w garażu. Nico Hulkenberg, weteran mający na koncie 250 startów w Grand Prix, nie krył zadowolenia z postępów wykonanych pod koniec tygodnia. Niemiec zaznaczył, że kluczowe było sprawdzenie wytrzymałości komponentów oraz nowej jednostki napędowej na długim dystansie. Choć niezawodność pozostaje krytycznym punktem, Binotto określa napotkane problemy jako drobne i niedramatyczne. Audi kończy tydzień w Barcelonie z dużą ilością informacji do przetrawienia, wierząc, że fundamenty pod historyczny debiut zostały solidnie położone.
