Raków Częstochowa nie zwalnia tempa na rynku transferowym i aktywnie rozgląda się za wzmocnieniami linii pomocy. Na celowniku mistrzów Polski z sezonu 2022/23 znalazł się młody macedoński talent, Martin Gjorgievski. Rozmowy z jego obecnym klubem, Brerą Strumica, już trwają, a na jaw wychodzą pierwsze konkretne kwoty i... rozbieżności.
W skrócie:
- Raków Częstochowa złożył oficjalną ofertę za 20-letniego pomocnika Martina Gjorgievskiego.
- Pierwsza propozycja w wysokości 150 tys. euro plus bonusy została odrzucona przez macedoński klub Brera Strumica.
- W przypadku powodzenia transferu, zawodnik może zostać natychmiast wypożyczony w celu zapewnienia mu regularnych występów.
Raków targuje się o talent z Bałkanów. 50 tysięcy euro kością niezgody!
Działacze Rakowa przeszli do konkretów. Jak wynika z najnowszych doniesień, na stół macedońskiego klubu Brera Strumica trafiła oficjalna propozycja za ich młodego pomocnika. Częstochowianie zaoferowali 150 tysięcy euro oraz zagwarantowali 20% zysku z ewentualnego przyszłego transferu zawodnika. To solidna oferta jak za 20-latka z ligi macedońskiej, pokazująca determinację polskiego klubu.
Raków Częstochowa negocjuje transfer utalentowanego Macedończyka. To Martin Gjorgievski (Brera Strumic). 20-letni środkowy pomocnik: 9 goli, 8 asyst:
— Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) June 15, 2025
▶️ https://t.co/1cMd9GeKgf pic.twitter.com/icuDwcRGX0
Jednak w Strumicy apetyty są większe. Władze Brery odrzuciły propozycję, dając jasno do zrozumienia, że oczekują kwoty wyższej o dodatkowe 50 tysięcy euro, co łącznie daje 200 tysięcy. Warunek dotyczący procentu od kolejnej sprzedaży pozostaje bez zmian. Czy te 50 tysięcy euro to kwota zaporowa? W realiach wielkiej piłki to drobne, ale w twardych negocjacjach transferowych każdy grosz ma znaczenie. Raków na razie wycofał się z rozmów, ale niewykluczone, że wkrótce wróci z poprawioną ofertą. Czas gra tu rolę, bo Gjorgievskim interesuje się również cypryjski Paphos.
Kim jest Martin Gjorgievski i dlaczego Raków może go... od razu oddać?
Martin Gjorgievski to 20-letni środkowy pomocnik, uznawany za jeden z ciekawszych talentów w Macedonii Północnej. Raków widzi w nim inwestycję na przyszłość, co potwierdza nietypowy plan, jaki klub ma na zawodnika. Jeśli transfer dojdzie do skutku, istnieje duża szansa, że Gjorgievski nie zadebiutuje od razu w czerwono-niebieskich barwach. Klub rozważa jego natychmiastowe wypożyczenie.
Po co kupować gracza, żeby go od razu oddać? To przemyślana strategia. Raków chce "zaklepać" sobie utalentowanego gracza, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że potrzebuje on regularnej gry na odpowiednim poziomie, by się rozwijać. Zamiast sadzać go na ławce, klub woli, by zbierał cenne minuty w innym zespole, a do Częstochowy wrócił jako bardziej ukształtowany piłkarz. Gjorgievski nie jest zresztą jedyną opcją na liście życzeń Rakowa. Wśród obserwowanych środkowych pomocników znajdują się również tacy zawodnicy jak:
- Karol Struski
- Jonas Therkelsen
- Robert Frosti Thorkelsson
To pokazuje, że dział skautingu w Częstochowie pracuje pełną parą, a poszukiwania nowego dyrygenta środka pola są traktowane priorytetowo.
