Karol Struski, 24-letni polski pomocnik, oficjalnie przeniósł się z cypryjskiego Aris Limassol do Rakowa Częstochowa. Polski klub zdecydował się wyłożyć okrągły milion euro za zawodnika, który w ostatnich sezonach błyszczał na boiskach ligi cypryjskiej. Zawodnik podpisał długoterminowy kontrakt, wiążący go z klubem aż do 2029 roku.
W skrócie:
- Raków Częstochowa pozyskał Karola Struskiego z Aris Limassol za kwotę około 1 miliona euro
- Polski pomocnik podpisał kontrakt ważny do 30 czerwca 2029 roku
- 24-latek to uniwersalny zawodnik typu box-to-box, który może grać zarówno na pozycji 6, jak i 8
Z Cypru do Częstochowy – transferowy majstersztyk Rakowa?
Transfer Karola Struskiego to jeden z głośniejszych ruchów na polskim rynku transferowym tego lata. Zawodnik, który w 2022 roku za 400 tysięcy euro przeniósł się z Jagiellonii Białystok do Aris Limassol, teraz wraca do Polski znacznie droższy i bogatszy o cenne doświadczenia międzynarodowe. W barwach cypryjskiego klubu rozegrał imponujące 100 spotkań, zdobywając 11 bramek i notując 14 asyst. Liczby mówią same za siebie – Raków pozyskał piłkarza w pełni ukształtowanego i gotowego do natychmiastowego wzmocnienia środka pola.
Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, transfer był praktycznie przesądzony już od kilku dni. Struski osiągnął porozumienie z Rakowem odnośnie warunków indywidualnych, a klub z Częstochowy dogadał się z Arisem w sprawie kwoty transferu. Finalizacja całej operacji to tylko kwestia formalności, w tym przejścia przez zawodnika testów medycznych.
Strategiczny ruch w kontekście europejskich pucharów
Sprowadzenie Struskiego to nie tylko wzmocnienie kadry na potrzeby rozgrywek Ekstraklasy. Raków, który w ostatnich latach regularnie występuje w europejskich pucharach, potrzebuje piłkarzy z doświadczeniem międzynarodowym. Struski, mający na koncie występy w lidze cypryjskiej, doskonale wpisuje się w tę koncepcję.
Karol ma dla Was kilka słów 💬#STRUSKI2029 pic.twitter.com/b7ZX2sRBw5
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) June 20, 2025
Profil Struskiego jako wszechstronnego pomocnika typu box-to-box daje trenerowi Rakowa dodatkowe możliwości taktyczne. Polak może operować zarówno jako typowa "szóstka", skupiająca się na destrukcji i rozegraniu piłki, jak i bardziej ofensywna "ósemka", włączająca się do akcji zaczepnych. Ta uniwersalność może okazać się bezcenna w napiętym terminarzu, gdy trzeba rotować składem między różnymi rozgrywkami.
Kwota transferu – około miliona euro – może wydawać się znacząca jak na realia Ekstraklasy, ale w kontekście potencjału zawodnika i jego wieku (24 lata) wydaje się inwestycją z perspektywą wzrostu wartości. Przypominamy, że Aris Limassol pozyskał go dwa lata temu za 400 tysięcy euro, co oznacza, że cypryjski klub zanotował świetny zysk ze sprzedaży.
Pięcioletni kontrakt (do 2029 roku) świadczy o tym, że włodarze Rakowa wiążą z zawodnikiem długofalowe plany i widzą w nim ważny element układanki na najbliższe sezony. Dla samego Struskiego powrót do Ekstraklasy to szansa na pokazanie się szerszej publiczności i ewentualne otwarcie drzwi do reprezentacji Polski.
Co ciekawe, Raków Częstochowa miał na swojej liście także innych kandydatów do wzmocnienia środka pola, m.in. Martina Gjorgievskiego, Jonasa Therkelsena czy Roberta Frosti Thorkelssona. Ostatecznie wybór padł jednak na Polaka, co pokazuje determinację klubu w pozyskaniu właśnie tego zawodnika.
