Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Sandera Berge, 28-letniego pomocnika Fulham. Jak donoszą media, klub z Old Trafford wierzy, że uda się sfinalizować ten transfer za kwotę nieprzekraczającą 40 milionów funtów.
Władze klubu z Manchesteru uznały Norwega za jeden z najbardziej atrakcyjnych celów pod względem stosunku jakości do ceny. Sander Berge zaimponował skautom swoją regularnością w Premier League oraz postawą podczas mistrzostw świata w barwach reprezentacji Norwegii. Od momentu przenosin do Fulham w 2024 roku, pomocnik stał się filarem drużyny, rozgrywając w ostatnim sezonie 39 spotkań i spędzając na boisku ponad 3000 minut. Jego nazwisko powróciło do wewnętrznych dyskusji w United, gdy klub zaczął zawężać listę kandydatów do przebudowywanej drugiej linii.
Michael Carrick szuka brakującego ogniwa w środku pola
Dyrektor rekrutacji Jason Wilcox oraz menedżer Michael Carrick postawili sobie za cel sprowadzenie trzech pomocników po odejściu Casemiro i poważnym urazie Manuela Ugarte. Choć w ostatnim tygodniu do zespołu dołączyli już Andrey Santos z Chelsea oraz Youri Tielemans z Aston Villi, Manchester United nadal potrzebuje typowej „szóstki”. Sytuacja stała się nagląca po tym, jak transfer Edersona z Atalanty upadł z powodu oblanych testów medycznych, a Brighton postawiło zaporowe warunki finansowe w sprawie Carlosa Baleby. W tej sytuacji Berge stał się najbardziej realistycznym rozwiązaniem.
Profil Norwega idealnie wpisuje się w strategię Michaela Carricka, który szuka zawodnika o dużej sile fizycznej, opanowaniu przy piłce i dyscyplinie taktycznej. Sander Berge ma być gwarancją natychmiastowej jakości zarówno w rozgrywkach Premier League, jak i w europejskich pucharach. Fulham, które dwa lata temu zapłaciło za niego 25 milionów funtów, liczy teraz na zysk, jednak kwota 40 milionów funtów jest dla Manchesteru United akceptowalna. Negocjacje w sprawie Manu Kone trwają, ale to właśnie Norweg jest obecnie najbliżej przeprowadzki na Old Trafford.
