Manchester United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpisy gwiazd Evertonu, Ilimana Ndiaye oraz Jamesa Garnera. Jak donoszą media, klub z Old Trafford planuje wydać na ten duet 100 milionów euro. Przed władzami United stoją jednak ogromne wyzwania negocjacyjne.
Plan zakłada przeznaczenie 70 milionów euro na Ndiaye oraz 30 milionów euro na Garnera. Manchester United szuka wzmocnień w środku pola po tym, jak Casemiro ogłosił odejście z klubu po wygaśnięciu kontraktu. Dodatkowo niepewna jest przyszłość Manuela Ugarte. James Garner, który jest wychowankiem United, błyszczy obecnie pod wodzą Davida Moyesa i może być kuszony wizją powrotu do macierzystego zespołu, co od dawna pozostaje jego marzeniem. Everton ma jednak silną pozycję negocjacyjną, ponieważ pomocnik niedawno podpisał nową umowę.
Przebudowa ofensywy i walka o senegalskiego skrzydłowego
Iliman Ndiaye jest postrzegany jako idealne wzmocnienie formacji ataku, ponieważ potrafi grać na obu skrzydłach. Manchester United zamierza przetestować determinację Evertonu ofertą opiewającą na 70 milionów euro. Sytuacja jest skomplikowana, bo klub z Liverpoolu planuje zatrzymać Senegalczyka i wzmacniać kadrę, szczególnie w przypadku awansu do europejskich pucharów. Aby sfinalizować ten transfer, United musi przedstawić ofertę, która w pełni zadowoli szefostwo The Toffees, choć sam zawodnik może być otwarty na przenosiny do Teatru Marzeń.
Oprócz graczy Evertonu, Manchester United monitoruje sytuację innych pomocników z Premier League. Na liście życzeń znajdują się Bruno Guimaraes oraz Sandro Tonali z Newcastle United. Priorytetem pozostaje jednak znalezienie następców dla odchodzących liderów i zapewnienie odpowiedniej głębi składu. Everton prawdopodobnie zażąda kwot znacznie wyższych niż proponowane 100 milionów euro za swój duet, co zapowiada trudne rozmowy podczas letniego okna transferowego.
