Brighton nie obawia się o przyszłość Fabiana Hurzelera, mimo że trenerem interesuje się Manchester United. W klubie panuje spokój w kwestii zatrzymania 33-latka, którego kontrakt obowiązuje do lata 2029 roku.
Jak podaje Football Insider, źródła w Brighton informują, że żaden klub nie kontaktował się z władzami w sprawie niemieckiego szkoleniowca. Hurzeler przyciągnął uwagę dzięki wynikom zespołu, ale na razie w klubie nie ma obaw o jego odejście. Długa umowa daje Brighton mocną pozycję, jeśli Manchester United zdecyduje się oficjalnie zgłosić zainteresowanie trenerem. Samo rozważanie jego kandydatury nie oznacza jednak, że United złożył ofertę, a przekonanie władz Brighton, by pozwoliły szkoleniowcowi odejść, byłoby poważnym wyzwaniem. Sam Hurzeler wydaje się dobrze czuć na miejscu, a klub jest zadowolony z jego pracy od momentu objęcia drużyny.
Manchester United analizuje pozycję Michaela Carricka po słabym początku sezonu. Zespół wygrał tylko jeden z siedmiu meczów ligowych i dwa z dziesięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach. Ostatni występ przyniósł frustrujący remis 1:1 z Leeds United, który zwiększył presję wokół trenera. Jeśli klub zdecyduje się na zmianę, Hurzeler może stać się poważnym kandydatem. Alan Shearer wskazał go wcześniej jako jedną z opcji na wypadek, gdyby United rozstał się z Carrickiem.
Brighton po siedmiu kolejkach zajmuje trzecie miejsce w Premier League i przegrało w lidze tylko raz. Zespół Hurzelera rywalizuje też w Lidze Konferencji, a w niedzielę rozbił 5:0 swojego zaciekłego rywala, Crystal Palace. Ma na koncie 23 ligowe gole, najwięcej w rozgrywkach na tym etapie sezonu. Pod wodzą Hurzelera drużyna łączy skuteczność w ataku z dobrą organizacją defensywną. Równie pewnie spisuje się obrona: Brighton zachowało czyste konto w czterech kolejnych meczach ligowych i nie straciło bramki od ponad sześciu godzin gry. Pod tym względem zrównało się z Arsenalem, mającym obecnie najlepszą defensywę w lidze.
