Przyszłość José Luisa Gayi w Valencii stanęła pod dużym znakiem zapytania. Jak informuje dziennik Marca, 31-letni lewy obrońca nigdy wcześniej nie był tak blisko opuszczenia Estadio Mestalla. Choć zawodnik jest wychowankiem klubu i pełni funkcję kapitana, jego obecna umowa wygasa 30 czerwca 2027 roku. Oznacza to, że już za 72 dni – 1 stycznia 2027 roku – piłkarz będzie mógł formalnie negocjować z nowymi pracodawcami i podpisać przedwstępny kontrakt jako wolny agent.
José Gayà
Wolny zawodnik
Sytuacja negocjacyjna jest skomplikowana i ciągnie się od dłuższego czasu. Wcześniejsze próby przedłużenia współpracy, podejmowane jeszcze za kadencji Rona Gourlaya, zakończyły się fiaskiem, ponieważ przedstawione warunki finansowe zostały uznane przez stronę zawodnika za zbyt niskie. Obecnie sprawą zajmuje się Braulio, jednak mimo trwających analiz, nie wykonano żadnego konkretnego kroku w stronę porozumienia. Co istotne, sam Gayà publicznie deklarował chęć pozostania w zespole i wyraził gotowość na znaczną redukcję swoich zarobków, aby pomóc klubowi w trudnej sytuacji.
W bieżącym sezonie 2026/2027 hiszpański defensor pozostaje ważnym ogniwem formacji obronnej, notując siedem występów w rozgrywkach ligowych. W ostatnim czasie wystąpił między innymi w zremisowanym 0:0 meczu przeciwko Athletic Club oraz w starciu z Racingiem Santander. Mimo stabilnej formy sportowej i wysokich not ocenianych przez analityków na poziomie 7.05, brak postępów w rozmowach kontraktowych sprawia, że scenariusz, w którym ikona klubu odchodzi za darmo, staje się coraz bardziej realny.
Obecna wartość rynkowa zawodnika, który w barwach Valencii rozegrał ponad 400 spotkań i sięgnął po Puchar Króla w 2019 roku, szacowana jest na około 4 miliony euro. Ostatni raz Gayà przedłużał kontrakt w październiku 2022 roku, robiąc to na dziewięć miesięcy przed wygaśnięciem poprzedniej umowy. Przekroczenie tej czasowej bariery bez nowego dokumentu jest sygnałem, że trwająca od 20 lat więź piłkarza z Pedreguer z klubem może zostać zerwana latem przyszłego roku.