David de Gea wykorzystał werdykt w sprawie Manchesteru City, by zakpić z byłego rywala. W piątek potwierdzono, że klub uznano za winny naruszenia niemal wszystkich z 114 zarzutów dotyczących finansowych zasad Premier League.
Sprawa wywołała dyskusję o konsekwencjach, które mogą spotkać osoby decyzyjne w Manchesterze City. Rozmowy i spekulacje na ten temat rozgorzały w świecie futbolu, a włączyli się w nie kibice, przedstawiciele mediów i inni. Pojawiły się też sugestie, że klub mógłby stracić niedawno zdobyte tytuły Premier League, choć takich sankcji nie stosowano dotąd w historii angielskiej ekstraklasy. David Ornstein poinformował, że Manchester City ma odwołać się od werdyktu niezależnej komisji. Kary nie zostały jeszcze ustalone, a postępowanie nadal trwa.
De Gea odniósł się do tych spekulacji w piątkowy wieczór, publikując wpis na oficjalnym koncie w serwisie X. „No więc… Porozmawiajmy. Ile tytułów Premier League właściwie zdobyłem?” — napisał były bramkarz Manchesteru United i reprezentacji Hiszpanii. Jego pytanie nawiązywało do możliwości odebrania Manchesterowi City trofeów.
